Ich pasja / 6 grudnia 2014

Jan Brust

I kolejny fotograf z wielką pasją zostaje bohaterem naszego projektu, którego celem jest pokazanie jak największej ilości osób, które mają talent. Jan Brust, który co prawda teraz mieszka w Niemczech, ale jego korzenie i lata młodości spędzone w Jastrzębiu-Zdroju powodują, że wciąż czuję więź z naszym miastem. Ale nie o tym tutaj mowa, ponieważ najważniejsza jest jego pasja, dzięki której spod jego rąk wychodzą fotograficzne perełki.

Czy fotografia jest pasją, z którą się urodziłeś?
Jan Brust – Nie do końca, ponieważ fotografią zajmuję się dopiero od około dziesięciu lat, a więc nawet nie jedną czwartą mojego życia! Właściwie zaczęło się dość pospolicie, bo od robienia zdjęć podczas wakacyjnego wyjazdu, ale szybko doszedłem do wniosku, że te zdjęcia są słabe – pokazują wszystko, ale nic konkretnego, a na dodatek brakuje w nich życia. Zacząłem szukać różnic między moimi zdjęciami, a tymi, które mogłem znaleźć w książkach czy stronach poświęconych fotografii i zauważyłem, że moje zdjęcia wyglądają sto razy gorzej.

A chciałeś, by wyglądały sto razy lepiej!
Dokładnie, więc sięgnąłem po czasopisma i tematyczne książki, szukałem inspiracji, wskazówek, porad, a przede wszystkim kupiłem lepszy aparat, który starałem się opanować do perfekcji, aby móc wykorzystać wszystkie jego możliwości. Na początku pamiętam, że nieco naśladowałem styl innych fotografów, próbowałem zrobić takie same zdjęcia jak oni, aby wyrobić w sobie jakieś umiejętności, wyćwiczyć wszystkie możliwe manewry, ale to wszystko z czasem pomogło mi oswoić się z tą prawdziwą fotografią, profesjonalnym sprzętem i powoli odnajdywać własny styl.

Jak już jesteśmy przy własnym stylu to spytam o to w jakiej specjalizacji czujesz się najlepiej?
Pewnego dnia moja siostra zapytała, czy nie zechciałbym fotografować ich ślubu, więc się zgodziłem, bo była to niepowtarzalna szansa, aby się sprawdzić i podszkolić, a po czasie zgłosiła się następna osoba, więc uznałem, że czemu nie iść w tym kierunku. I podążyłem tą drogą, dzięki czemu z zarobionych pieniędzy mogłem kupić sobie droższy, a przez to lepszy aparat i obiektywy. Jeśli więc chodzi o specjalizacje to myślę, że na czele stoi fotografia ślubna z całym reportażem począwszy od fryzjera, idąc przez intymne chwile w domu, przysięgę małżeńską, a kończąc na zabawie weselnej oraz sesją w plenerze. Myślę jednak, że tak samo ważne są dla mnie portrety i zdjęcia dzieci, ale nie chce się zamykać tylko w tych dziedzinach.

122222

Chcesz być wszechstronnym fotografem?
Wydaje mi się, że nie ma na świecie fotografa, który jest najlepszy w każdej dziedzinie i w każdej czuje się tak samo dobrze, ponieważ każda z dziedzin jest całkiem inna, wymaga innych umiejętności i zachowań, stąd potrzeba sporo czasu, aby wszystko opanować do perfekcji. Ja codziennie się uczę czegoś nowego, nieważne czy podczas sesji, obrabiania zdjęć czy czytania fachowej literatury, ale ciągle jest coś co mnie zaskakuje, zadziwia i co pozwala odkrywać mi fotografię na nowo.

I chyba to jest piękne w fotografii – odkrywanie wszystkiego na nowo, a przede wszystkim możliwość niechwycenia chwil, które tak naprawdę są bardzo ulotne..
Tak, ale jest to jednocześnie bardzo trudne. Nie ma jednak nic piękniejszego niż emocje, łzy panny młodej, wzruszenie rodziców siedzący na ławce w kościele czy niemowlak, z którym tak ciężko się współpracuje, ale który naprawdę wygląda pięknie na zdjęciach.

Dobrze, że podkreślasz, że jest to trudna praca, bo wiele osób wciąż twierdzi, że nie ma nic prostszego niż wziąć aparat do ręki i pstryknąć zdjęcie!
Wiesz, też tak myślałem i nieco się przeliczyłem, jednak nie żałuję, że postanowiłem spróbować na własnej skórze czym tak naprawdę jest fotografia, bo jest to pasja, która pochłonęła mnie bez reszty, i w której wciąż chce się rozwijać. To, że ta praca jest trudna wcale nie jest żadnym minusem, bo jednocześnie jest też piękna. Godziny spędzone nad obrabianiem zdjęć i noszenie dziesięciokilogramowego plecaka ze sprzętem całkowicie wynagradza mi zadowolenie moich klientów czy nawet moje zadowolenie ze zdjęć, które zrobiłem. Często zdarza się tak, że po spędzeniu parunastu godzin na robieniu fotoreportażu wracam do domu, robię sobie wielki kubek mocnej kawy i zasiadam przed komputer, by spojrzeć co udało mi się zrobić, co kończy się tym, że zaczynam pracować nad zdjęciami, a parze młodej przesyłam przedsmak całej sesji na telefon.

122 12 222222222222222222222222221
10834674_787306071334732_1299836056_o 22222211111111 1222222222222222222 1222222222
Więcej zdjęć na fanpage

 

Viktoria Skrzypiec


Tags:  Fotografia Ich pasja Jan Brust SilesiaYoung Viktoria Skrzypiec wywiad

Bookmark and Share




Previous Post
Uśmiech Diabła Zgryźliwości
Next Post
Ciekawostka goni ciekawostkę




You might also like




4 Comments

Dec 06, 2014

Fajne fotki


Dec 06, 2014

Rewelacja !!! Od razu widać, że MADE IN POLAND!


Dec 08, 2014

Z ochotą ogląda sie te zdjęcia i tak samo bym chciała takie zdjęcia z mojego wesela :).


Dec 10, 2014

Super zdjęcia! Szkoda, że ja już po weselu bo chętnie bym się do tego Pana zwróciła. Nie ma to jak pasja na której jeszcze można zarabiać, a na dodatek wykonywać ją w tak piękny sposób..



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>



More Story
Uśmiech Diabła Zgryźliwości
Swoje życie podzieliłem na trzy okresy – młodość, starość mentalną i starość fizyczną. Wbrew pozorom, drugi...