Tytuł nawiązuje do filmu „Nie otwieraj oczu”, który spowodował, że nie mogłam od niego oderwać oczu. Nie mogłam sięgnąć po herbatę, zajrzeć na instagram, poczytać recenzji, poszukać koca, czy po prostu się ruszyć. Nie chciałam przegapić żadnego momentu, tym bardziej, że niejednokrotnie zwrot akcji mnie zaskakiwał.

Dziś o filmach – tych z dreszczykiem dla ludzi o mocnych nerwach. I naprawdę do dziś nie wiem po co ja na nie sięgam, skoro wbijają mnie z przerażenia w fotel.

„Nie otwieraj oczu”

Sandra Bullock w roli głównej zachwyca od samego początku i doskonale wciela się w rolę kobiety, która walczy o przetrwanie swoje, a przede wszystkim dwójki dzieci. Przed czym uciekają? Nieznana jest przyczyna dla którego po „zobaczeniu czegoś” ludzie wpadają w szał i umierają śmiercią samobójczą. Musicie to zobaczyć, no musicie!

„Wyspa tajemnic”

Wiem, że film nie jest najnowszy, ale widziałam go dopiero ostatnio. Filmweb – „Szeryf federalny Daniels stara się dowiedzieć, jakim sposobem z zamkniętej celi w pilnie strzeżonym szpitalu dla chorych psychicznie przestępców zniknęła pacjentka.” Otóż, zagadka nie jest prosta, a to co dzieje się na wyspie jest naprawdę przerażające. Co więcej – mam całkiem inne spostrzeżenie na zakończenie niż większość osób z którymi rozmawiałam na ten temat, więc tak naprawdę dla osób, które lubią interpretować zakończenia na swój sposób jest to film idealny.

„Ex Machina”

Film, poza byciem thrillerem jest także sci-fi, co nie do końca jest moją ulubioną kategorią, a mimo wszystko bardzo mi się spodobał. Uroniłam nawet łzę, byłam wściekła i przerażona, a ostatecznie zaskoczona. Film opowiada historię programisty, który nieświadomie stał się częścią eksperymentu. Duża rolę odgrywają tu dialogi między trzema bohaterami, które potrafią wzbudzić niepokój tak samo jak laboratorium na pustkowiu, czy muzyka.

„Lęk pierwotny”

Gdy się skończył to byłam wściekła. Nie chciałabym zbyt dużo napisać, bo wiem, że mogłoby to popsuć cała zabawę z oglądania filmu, a ten naprawdę trzyma w napięciu. Trzymamy kciuki za pomyślność sprawy, sprawiedliwość, nierówną walkę, ale czy słusznie? Trochę o trudzie pracy w roli obrońcy, o zaburzeniach psychicznych, a przede wszystkim o potwornej zbrodni za którą ktoś musi zostać ukarany.

 

 

Viktoria SKRZYPIEC