Padające światło nadziei
na oczy przekrwione, zmęczone,
oślepione bezlitosną pustką – zanika.
Słowa już nic nieznaczące.

Mówił „To są nazwy puste i jednoznaczne”.
W wokabularzu słowa znajdują swoje miejsce…
Znaczenie ich wymazane zostało przez ludzi
bez strachu, bez litości…

„Szukam nauczyciela i mistrza”.
Pod kamieniem, który kiedyś obojętnie
leżał gdzieś w pobliżu chodnika.
Podnoszę go, by mógł mi chociaż on nadać
różnym przedmiotom znaczenie…

Szukam go wszędzie, dalej z wiarą.
Może zmieni szkicowany obrazek
w piękny, pełen barw obraz.

Gumujcie dalej ołówkiem zapisane definicje!
Słowo odwróci się, wyjdzie i nie wróci!
Zamażmy to co do tej pory powstało…
i tak to się w proch wszystko obróci!
Głupota!

Mało uczuć.
Mało zachwytu.
Stać nas na więcej…
Chłońmy to co piękne
bo to dobro przemijalne!

Maciej Krysiewicz