Ryszard Kapuściński

Czy reporterem można zostać tak o, z przypadku? O nie, z tym trzeba się urodzić. *

Ryszard Kapuściński nazywany „Cesarzem reportażu” to jeden z najpopularniejszych współczesnych polskich publicystów, podróżników, pisarzy i poetów na świecie. Odbywał podróże do najodleglejszych miejsc na świecie. Interesowała go wojna i ludzie, którzy potrafią żyć bez wynalazków cywilizacji. W swoim siedemdziesięciopięcioletnim życiu napisał wiele fascynujących i niebanalnych dzieł.

Niedawno w moje ręce wpadła jedna z jego książek zatytułowana „Autoportret Reportera”. Być może, gdyby nie moja nauczycielka WOSu i zadana przez nią lektura obowiązkowa do zdania na ocenę, nigdy nie przeczytałabym tej pozycji. Ba! Nawet nie wiedziałabym kim jest profesor Kapuściński.  Na wstępie powiem tyle, to lektura obowiązkowa dla każdego młodego człowieka rozważającego w swoim dorosłym życiu karierę publicystyczną.

Kim jest reporter? Podróżnikiem, ale nie takim zwykłym, który wybiera się w jakieś miejsce w celach turystycznych, by poznać piękno nowych miejsc, ich architekturę i kulturę, lecz  w celu poznania ludzi i ich zwyczajów. To osoba, która jest szczególnie wrażliwa na piękno, potrafi wyczuć najcięższą sytuację i czasem przez przypadek trafia w miejsce, gdzie zostaje świadkiem czegoś przełomowego i ważnego dla ludzkości.

Autor tej książki opisuje swoje przeżycia reporterskie. Czy to nie wspaniale odwiedzić tyle miejsc za swojego życia i zobaczyć tyle różnych sytuacji? Chciałabym się skupić na jednej ważnej sprawie, która jeszcze tu szczególnie poruszona. Chodzi o  problem wojny na świecie, ubóstwa i nędzy, które wciąż szerzą się na świecie. Jeśli niektórym wydaje się , że świat jest poukładany, a  wszyscy mają się dobrze, to bardzo się mylą. Takie osoby zapraszam do przeczytania tej książki Kapuścińskiego. W sumie prawie każdy kolejny tytuł tego autora to opowieść o wojnach, konfliktach i ludziach zamieszkujących  nieprzyjazne okolice. „Trzeci Świat” to idealne miejsce dla reporterów nie bojących się zagrożenia i cierpienia ludzkiego.

„Nędza nie płacze, nędza nie ma głosu. Nędza cierpi, ale cierpi w milczeniu. Nędza się nie buntuje.”

Tylko prawdziwy reporter potrafi do końca zrozumieć problem cierpienia innych. Tyle niewinnych istot żyje gdzieś na świecie bez dachów nad głową, bez wody, jedzenia, a w najlepszym przypadku gdzieś w ubogiej lepiance w wysmażonej słońcem i pogrążonej w skrajnym ubóstwie Afryce. O tych sprawach trzeba rozmawiać. Trzeba je poruszać, a od tego są właśnie dziennikarze i pisarze, bo kto inny opowie o czymś tak dobrze jak osoba, która była w danym miejscu? Właśnie wykonujący ten zawód są świadomi, że aby spełnić się do końca w swej  twórczej pracy czasem trzeba pojechać gdzieś, gdzie dzieje się coś istotnego. Jest to na pewno zawód ryzyka i wyrzeczeń. Terminów i gorących tematów, które czekają na każdym kroku. W dziennikarstwie nie wystarczy tylko pisać…

Czy zawód reportera jest niebezpieczny? Czy łączy się z ryzykiem? Czy reportera może czekać śmierć w pracy? Tak, reporter terenowy narażony jest na wiele najróżniejszych niebezpieczeństw. Podróże na inne kontynenty, uczestnictwo w wojnach to tylko niektóre z nich.

Czy wiesz, że co roku na świecie ginie ponad stu dziennikarzy podczas wykonywania swojej pracy?

Aby być wartościowym dziennikarzem, trzeba być gotowym na każde poświęcenie. Wcale nie jest tak, że ten zawód może wykonywać każdy, a ta książka jest idealnym tego potwierdzeniem. A od bycia publicystą bardzo krótka droga do bycia pisarzem.  Ponadto warto wiedzieć, że  osoba pisząca musi być w dobrej kondycji nie tylko psychicznej, ale także fizycznej.

Ryszard Kapuściński jako dzieciak uwielbiał gonić za piłką, która była jego pasją. Marzył, by kiedyś zostać piłkarzem reprezentacji Polski. Coś jednak się zmieniło i przypadkowa publikacja wiersza napisanego i wysłanego do redakcji zmieniła plany tego wielkiego twórcy. Czy to nie dowód na to, że życie składa się z przypadków?

Poruszone zostały wszystkie tematy powiązane z dziennikarstwem i publicystyką polską, ale również zagraniczną. Jest to swego rodzaju rozmowa Kapuścińskiego o  jego pracy i bagażu wspomnień, który nosi przy sobie.  Osobisty pamiętnik wspomnień, będący podręcznikiem do nauki dobrego reporterstwa.

Reasumując, raz jeszcze serdecznie polecam lekturę tej książki. To idealny wstęp do poznania profesora Kapuścińskiego i jego twórczości.  Większość osób, tak jak ja, po jej przeczytaniu sięga po kolejne tytuły tego autora.  Nie chcę zbyt wiele opowiadać o zawartości książek, bo zabierze to przyszłym czytelnikom  radość z odkrywania kolejnych stron tej opowieści.  Również zapraszam do podzielenia się wrażeniami związanymi z twórczością Kapuścińskiego.

 *Pogrubione w tekście fragmenty, to cytaty pochodzące z „Autoportretu Reportera” i odpowiadające na pytania, o czym właściwie jest ta książka.

Agata Krypczyk