Gwałt, napad, porwanie, morderstwo … To może zdarzyć się wszędzie, zawsze i każdemu, ale trzeba ograniczyć ryzyko do minimum. Zanim pójdziesz na wieczorny spacer, zdecydujesz się skrócić drogę przez park czy, nie daj Boże, las albo oszczędzić na taksówce, pomyśl dwa razy czy naprawdę warto. Nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze i nie warto ryzykować własnego zdrowia, a nawet życia. Możecie myśleć, że patrząc tak pesymistycznie ludzie nie powinni wcale wychodzić z domu, ale to nie prawda. Chodzi po prostu o ostrożność i umiejętność wybrnięcia z trudnej sytuacji. Warto też poznać parę rad, które być może okażą się przydatne.

Rada numer 1 – unikaj kontaktu wzrokowego. Nie przyglądaj się zbytnio osobom, które mijasz, bo mogą pomyśleć, że celowo je prowokujesz. Nikt tak naprawdę nie wie o co Ci chodzi, a są ludzie, którzy po prostu potrafią pobić kogoś za krzywe spojrzenie.

Rada numer 2 – chodź głównymi ulicami. Warto chodzić miejscami, gdzie nawet w nocy jest w miare jasno i gdzie można spotkać jakiś ludzi, którzy ewentualnie mogliby nam ponóc. Gdy ktoś Cię zaatakuje uciekaj tam, gdzie może być jakakolwiek pomoc, a więc najlepiej na stacje benzynową, do sklepu, do tłumu ludzi.

Rada numer 3 – udawaj rozmowę. Chodzi o to, by najlepiej cały czas mieć przy uchu telefon i udawać, że się z kimś rozmawia i mówić rzeczy podobne do „Czekacie na mnie? O, to za moment będę, jestem za rogiem”. Powoduje to, że ewentualny napastnik wie, że nie jesteś tutaj sama i że ktoś albo może Cię usłyszeć albo może zacząć Cię szukać. Najlepiej byłoby oczywiście faktycznie do kogoś zadzwonić w momencie, gdy nie czulibyśmy się pewnie i po prostu z nim rozmawiać mówiąc przy okazji, gdzie jesteśmy. Ostrożności nigdy za wiele.

Rada numer 4 – krzycz ile siły w płucach. Gdy ktoś Cię zaatakuje wołaj o pomoc tak głośno jak tylko potrafisz, ponieważ może to wystraszyć napastnika bądź zwołać pomoc. Warto też zaopatrzyć się w gaz łzawiący, dzięki któremu będziesz czuć się pewniej i bezpieczniej.

Rada numer 5 – klucze jako broń. Idąc ulicą trzymaj klucze w ręce, ponieważ w razie czego będziesz mógł przejechać nimi po twarzy napastnika, co będzie jakąś formą obrony i przede wszystkim zaskoczy napastnika, który na chwilę straci poczucie bezpieczeństwa i nie będzie wiedział co się dzieję.

Rada numer 6 – pewność siebie. Nie daj po sobie poznać, że jesteś zdenerwowany bądź wystraszony, ponieważ napastnik dzięki temu poczuje się pewniej i wybierze właśnie Ciebie na ofiarę. Idź równym, pewnym krokiem i w miarę możliwości nie oglądaj się za siebie.

Rada numer 7 – uciekaj od obcych. Gdy jakiś samochód obok Ciebie zwalnia, gdy jakaś grupka ludzi do Ciebie podchodzi, gdy jakiś podejrzany typ idzie jakiś czas za Tobą, bądź gdy ktoś ciągle Cię zaczepia – uciekaj albo zacznij działać, ponieważ warto mieć oczy dookoła głowy.

 

Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze, a w dzisiejszych czasach trzeba mieć oczy dookoła głowy. Dbajcie o siebie, proszę.

Viktoria SKRZYPIEC