Tydzień walki z konkretną chorobą jest dla mnie zawsze bardzo znaczącym tygodniem, ponieważ zawsze wierzę, że ktoś poczyta, ktoś się wystraszy (czasem strach jest jedynym czynnikiem zmuszającym nas do zadbania o siebie!), a ktoś zrozumie jaką wagę mają badania profilaktyczne. Tydzień walki z rakiem szyjki macicy powinien Wam się zawsze kojarzyć ze słowem „cytologia”. Każda z Was w tym tygodniu powinna zapisać się do ginekologa i wykonać cytologię, jeśli w ostatnim czasie nie była badana.

Badanie cytologiczne polega na pobraniu szczoteczką (to bardzo ważne, aby zwrócić uwagę na to, bym lekarz pobiera materiał do badań szczoteczką, a nie wacikiem!) wydzieliny zawierającej komórki błony śluzowej pochodzące z nabłonka szyjki macicy. Cytologia nie powinna być wykonywana wcześniej niż w 4 dniu po miesiączce i nie później niż w 4 dniu przed następną miesiączką. Najlepszym czasem na wykonanie badania cytologicznego jest okres między 10 a 18 dniem cyklu miesiączkowego. Warto też wiedzieć, że 4 dni przed badaniem nie wolno stosować leków dopochwowych, a w ciągu 24 godzin przed kobieta nie powinna być badana ginekologicznie.

Informacja dla wielu być może najważniejsza – badanie nie boli, a ratuje życie.

Prośba o to, abyście same poddawały się badaniu szyjki macicy, abyście namawiały swoje mamy, ciotki i koleżanki, a później swoje dzieci nie jest prośbą, którą można zlekceważyć. Bardzo bym chciała, by każda z nas miała świadomość niebezpieczeństw, które na nas czyhają i wiedziała jak się przed nimi bronić, aby ta walka była choć trochę wyrównana. Coraz częściej młode dziewczyny zapadają na różnego rodzaju nowotwory, najczęściej jest to rak szyjki macicy, gruczołu piersiowego oraz zmiany nowotworowe na jajniku. Każda nas jest zapewne przekonana, że jej to nie spotka, że takie rzeczy dzieją się w filmach czy wiadomościach w telewizji, ale naprawdę musimy się pilnować i o sobie dbać. Przeprowadzono wiele badań, przeanalizowana wiele przypadków medycznych i pewne jest, że w przypadku wykrycia przedinwazyjnej formy raka szyjki macicy można uzyskać całkowite wyleczenie u praktycznie wszystkich kobiet. 99,9% brzmi naprawdę dobrze. Ale żeby mieć te 99,9% musimy się regularnie badać, by wykryć najmniejsze zmiany, a później zacząć leczenie. Jest to niepodważalny dowód na to, że znajomość wczesnyhc objawów choroby, świadomość, a przede wszystkim regularne badanie cytologiczne jest w stanie uchronić nas przed przykrymi doświadczeniami, a niejednokrotnie utratą życia.

 

Viktoria SKRZYPIEC