Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami i już powoli można dostrzec pierwsze ich ślady w Katowicach. Niedzielne południe było początkiem wielkiego świątecznego jarmarku, jeśli ktoś nie miał pojęcia o tym wydarzeniu to nic straconego, jarmark potrwa do 23 grudnia! Mikołaj spacerujący między drewnianymi budkami w których sprzedawcy nie tylko z naszego kraju, ale i z Francji, Białorusi, Litwy, Węgier i Włoch. I choć francuskie naleśniki walczą z wełnianymi czapkami prosto z Litwy oraz włoskimi przysmakami to na jarmarku nie da odczuć się żadnej rywalizacji. Czuć za to święta. Piękne, rodzinne, smaczne, pachnące i radosne święta. Święta są też idealną okazją, by wspomóc tych, którzy najbardziej tego potrzebują stąd akcja „Za grosik” – każdy kto kupił ręcznie robione ozdoby czy pyszne potrawy wsparł podopiecznych Fundacji TVS. Co więcej – na Placu Grunwaldzkim można było za symboliczny grosik zdobyć wyjątkowe przedmioty ofiarowane przez darczyńców. Żywe choinki, świąteczne wypieki, kolorowe bombki, mnóstwo migocących światełek, oryginalne stroiki i całą masę innych ozdób można było znaleźć wśród asortymentu sprzedawanego przez wystawców z kilkudziesięciu krajów. Myślę, że magi i wyjątkowości tego jarmarku nie da się opisać – to trzeba przeżyć na własnej skórze!

Adriana Płuciennik i Viktoria Skrzypiec