kliknij w zdjęcie i poruszaj się za pomocą strzałek

 

„Nazywam się Nela Ryniewicz i mam 17 lat. W weekendy mieszkam w Sosnowcu, a w tygodniu w Krakowie, ponieważ tam chodzę do szkoły. Prowadzę życie na walizkach, które nigdy nie zwalnia z tempa, ale nie rezygnuję z tego powodu ze swoich pasji, a wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że ograniczenia czasowe napędzają mnie. Aktorstwo, taniec, piosenka i modeling to zdecydowanie cztery rzeczy bez których nie mogę żyć. Moją przygodę z aktorstwem zaczęłam na poważnie dopiero w tamtym roku, ale już mogę przyznać, że jest to coś co kocham. Byłam w szkole baletowej przez sześć lat swojego życia, śpiewałam odkąd pamiętam, a modeling jest ogromną częścią mojego życia od 2015 roku – to właśnie nad tym w ostatnim czasie pracuję najwięcej. Jeśli znajdę jakąkolwiek wolną chwilę to zazwyczaj śpię. Niestety tak właśnie spędzam swój wolny czas, bo jestem wiecznie zmęczona. Czasem znajduję czas na pisanie. Jest to moja mała ukryta pasja, którą rzadko się dzielę, choć sprawia mi mnóstwo radości i pozwala wylać wszystkie emocje na kartkę.

Uwielbiam sesje zdjęciowe,a le nie mam na to czasu w tygodniu ze względu na naukę i zajęcia aktorskie, dlatego zwykle w weekendy na nie jeżdżę i staram się to łączyć ze zwiedzeniem miejsc, które odwiedzam. Czasami mam szansę odwiedzać przeróżne zakątki naszego kraju jak chociażby Warszawę czy Wrocław.

Aktualnie jestem na etapie wahania się pomiędzy tym co chcę, mogę, muszę i powinnam. Czasami mam dni, kiedy czuję, że jestem w czymś beznadziejna, czegoś nie potrafię lub coś mi nie wyszło. Jednak, gdy po ciężkiej pracy przychodzi choćby najmniejszy sukces to nie da się opisać tego uczucia. To ten moment kiedy wiesz, że jesteś w dobrym miejscu, z cudownymi ludźmi i robisz to co kochasz i nic nie powstrzyma Cię od spełnienia marzeń. Także na chwilę obecną nie umiem określić, czym dla mnie jest chociażby aktorstwo, niemniej jednak jestem pewna, że przyda mi się w każdej dziedzinie życia – nawet w modelingu, ponieważ „Świat jest teatrem, aktorami ludzie…”.

Staram się ubierać tak jak mi pasuję, w zależności od humoru i oczywiście czasu jaki mam na przygotowanie swojego stroju. Ze względu na dość szybki tryb życia nie zawsze mam chwilę, żeby przemyśleć to w czym wyjdę na miasto, do szkoły, czy na zakupy. Mam dni kiedy planuję wszystko – każdy detal, ale i takie kiedy ubieram czarne getry i oversize’ową bluzę i wychodzę. Jeżeli już czerpie jakieś inspirację związane z modą to zazwyczaj z Instagrama i Pinteresta lub po prostu podglądam ludzi, których spotykam na ulicy – kiedy spaceruję, czy biegnę do szkoły. W tych czasach trudno jest być oryginalnym, dlatego warto jest kombinować z ubraniami, próbować nowych rzeczy i przede wszystkim być pewnym siebie i nie bać się opinii innych, ponieważ to zazwyczaj jest naszą największą barierą.”

 

Zdjęcia – Tomasz CELEBAN (Hedronista)