Miałam prowadzić swój projekt z przyjaciółką, a dostałyśmy wielki pakiet – portal internetowy. Nigdy nie myślałam, że będę przeprowadzać wywiady, pisać artykuły, nadzorować pracę parunastu osób, załatwiać mnóstwo dziwnych spraw i czuwać nad wszystkim. Nie miałam o niczym pojęcia, poruszałam się po omacku, próbowałam wszystkiego co przyszło mi do głowy, uczyłam się na swoich błędach i zaczynałam zakochiwać się w tej robocie. Dziś wiem, że SilesiaYoung jest jak moje dziecko z którym nie potrafię się rozstać i które po trzech latach raczkowania stawia swoje pierwsze poważniejsze kroki ku lepszej przyszłości. Co mi dała praca tutaj? Nauczyła mnie robić wiele rzeczy jednocześnie, przełamała mój dziwny strach przed obcymi ludźmi, dodała pewności siebie, podszkoliła warsztat, podarowała wiele nieprzespanych nocy jak i godzin śmiechu, pozwoliła zobaczyć wiele rzeczy od kuchni, porozmawiać z wyjątkowymi ludźmi, czy być w wielu ciekawych miejscach. Jest jednak jeszcze ostatnia, ale najważniejsza sprawa – dzięki portalowi poznałam dziesiątki cudwnych osób, których nigdy nie zapomnę i którzy wiele mnie nauczyli. Nie jestem w stanie podziękować każdemu za pomoc, dlatego skupię się na osobach, z którymi bezpośrednio pracuję, i które razem ze mną tworzą ten portal. Każda z tych osób za każdym razem dokłada swoją cegiełkę i myślę, że niedługo skończymy fundamenty, położymy sufity i zaczniemy pracować nad budową dachu, który przetrwa nawet największe wiatry!

trye45y76e5865uydr6 (4) sfsfsfsfs (15) tretrtgre (10) sfsfsfsfs (6)

Adriana Płuciennik jest osobą, która od samego początku prowadzi ze mną portal i jest niezastąpiona – jest moją prawą ręką, zajmuje się portalem, gdy nie jestem w stanie czegoś zrobić, pisze artykuły, pomaga poprawiać nadesłane teksty, realizuje ze mną wszystkie projekty, a ponadto sprowadza mnie na ziemię, gdy moje pomysły przestają być fajne. Nie wyobrażam sobie pracować bez tej cudownej istoty, dlatego jestem jej wdzięczna, że mimo mojego paskudnego charakteru wciąż ze mną jest. Agata Krypczyk jest z nami od ponad półtora roku i na początku przez długi czas była osobą, która pisała najwięcej artykułów, które na dodatek były na najwyższym poziomie! Agata jest redakcyjnym słoneczkiem, ponieważ zawsze zaraża swoim optymizmem i uśmiechem, angażuje się we wszystko i zawsze wiem, że mogę na nią liczyć. Robert Hałuza jest od samego początku istnietnia portalu i choć kiedyś pisał o wiele częściej to obiecał poprawę, a ja zawsze wierzę we wszystko co napisze! Robert jest chodzącą reklamą portalu, pisze naprawdę genialne wiersze i mógłby podbijać świat swoimi tematycznymi artykułami, gdyby mu się oczywiście chciało. Wiele zawdzięczam Robertowi i nie wyobrażam sobie portalu bez niego. Przemysław Orzechowski stara się pomagać z technicznymi problemami i oczywiście jest Ojcem Założycielem portalu, więc gdyby nie on i Mateusz Krzyżok (odpowiedzialny za najlepsze grafiki świata!) to portalu by nie było, a może by był, ale nie w naszych rękach. Julia Skrzypiec zawsze krytykuje wszystko co robię dzięki czemu czasem udaje mi się wyciągnąć cenną lekcję z jej słów, a ponadto w przypływie weny potrafi naskrobać świetne teksty. Mateusz Sowiński zawsze jest chętny do pomocy i rozgadany, co jest atutem w pracy dziennikarza, a jego teksty o samochodach robiły furorę. Adrian Milczarek wspiera naszą działalność, wysłuchuje setek pomysłów próbując ustosunkować się i pomóc wybrać te najlepsze, zdarza mu się napisać artykuły i wiem, że mogę na niego liczyć. Mamy na portalu jeszcze dwie osoby, które piszą wiersze od dłuższego czasu i których wiersze nie tylko skłaniają do przemyśleń, ale i urzekają treścią – Szymon Wyród i Maciej Krysiewicz, możecie być z siebie dumni! Tak samo dumny może być z siebie Piotrek Mosak, którego artykuły są bardzo chętnie czytane, wartościowe, a ponadto zauważane przez największe polskie media! Opowiadania Artura Żołędzia, wiersze i artykuły robią niesamowite wrażenie, przede wszystkim ze względu na specyficzne i spektakularnie dobre pióro, a ja czuję, że jego talent marnuje się na naszym portalu. Adam Kuźniar pokazał mi, że zdjęcia koncertowe to wielka sztuka, w którą należy włożyć nie tylko umiejętności, czas, ale i talent, którego wielu fotografom brakuje. Od grudnia zdjęcia Adama ozdabiają nasz portal, a realizowane przez niego video robią ogromne wrażenie! Michał Ozga, czyli najmłodszy członek redakcji, a jednocześnie niezwykle zafascynowany dziennikarstwem i mający niesamowity zapał do pracy. Sabina Sabat co prawda pisze rzadko, ale jak już napiszę to konkretnie i porządnie, a wiersz Piotra Skuteckiego, który zadebiutował niedawno na naszym portalu (tak jak Aleksandra Łysoń!) już rozkochał w sobie czytelników. Na koniec pomyślałam, że wspomnę o jeszcze jednym fotografie, który co prawda nie współpracuje z nami na stałe, ale zrealizowaliśmy razem parę sesji zdjęciowych i okazało się, że z trzydziestolatkiem potrafię dogadać się jak z mało którym kolegą, a ponadto robi takie zdjęcia, że aż brak mi słów. Dziękuję Pawłowi Tatarczykowi, ponieważ ma on swój dość spory wkład w funkcjonowanie portalu SilesiaYoung dzięki nieświadomej (bądź świadomej!) pracy nade mną i moim podejściem do wszystkiego. 

Mogłabym godzinami pisać o ludziach, którzy tworzą ekipe SilesiaYoung, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu chce się czytać moje wypociny. Oczywiście dziękuję wszystkim firmom, agencjom, fotografom, osobom, które przez jakiś czas dla nas pisały i czytelnikom, którzy motywują nas każdego dnia. Dziękuję z całego serca i mam nadzieję, że jeszcze wiele wspólnych rocznic przed nami!

Obraz 132 Obraz 101 Obraz 031 sfesf9ewwwwwww (17)53163416kk (9)aaaaaa9aaa8 (24)ada (8) a6666a66 (23)

Przy okazji chciałam poinformować o małej, ale i znaczącej zmianie – po trzech latach noszenia zaszczytnego tytułu Redaktora Naczelnego postanowiłam mianować moją zastępczynię Adrianę Płuciennik jak i awansować Roberta Hałuzę na Redaktora Naczelnego. Samej czasem ciężko nad wszystkim zapanować, a ponadto po trzech latach portal co prawda uczynił wielki postęp jednak jestem pewna, że zasługuje on na wiele więcej, ponieważ ludzie, którzy pracują na jego sukces wkładają w SilesiaYoung wielkie pokłady talentu i swoje serce. Mam nadzieję, że w trójkę uda nam się wspólnymi siłami nauczyć SilesiaYoung chodzić, biegać, a nawet i latać!

Z okazji trzecich urodzin portalu SilesiaYoung parę osób postanowiło również zabrać głos i dodać coś od siebie. Jak zaczęła się ich współpraca? Czym się zajmują? Co myślą o redakcji? Zapraszam do lektury!

Adam Kuźniar – Moja przygoda z portalem zaczęła się, gdy byłem w NIMie wraz z Agatą i zostałem poproszony o zrobienie paru zdjęć dokumentujących opłakany stan kilku dróg w Jastrzębiu. Zdjęcia te ukazały się potem na SilesiaYoung i w taki sposób usłyszałem o tym portalu. Na dobre nasza współpraca rozpoczęła się jakoś rok później kiedy wkręciłem się mocno w fotografię i chciałem dzięki pomocy portalu fotografować różne wydarzenia i właśnie dzięki tej znajomości dostaję możliwość wejścia na wiele ciekawych imprez. Ekipa jest bardzo fajna, miła i przyjemna, bardzo dobrze się z nimi współpracuje, także myślę, że lepiej nie mogłem sobie wymarzyć pracy w SilesiaYoung.

Sabina Sabat – Skąd wzięłam się na portalu? Od zawsze lubiłam ubierać własne myśli w pisane słowa i nadszedł moment, w którym stwierdziłam, że chcę dzielić się tym z nieco szerszym gronem niż dotychczas.  Redakcja SilesiaYoung daje swobodę i pobudza kreatywność. Naszym krytykiem jest młodość, czyli osoby, które są na bieżąco z wieloma nowinkami, szukają czegoś ciekawego i lepszego niż wczoraj. To dla mnie motywacja, która sprawia, że nie chcę stać w miejscu, a chcę tworzyć interesujące teksty, które spotkają się z pozytywnym odbiorem.

Agata Krypczyk – Jak zaczęła się moja przygoda z portalem? Zdecydowanie nietypowo! Rozmawiałam z moim przyjacielem, że trochę się nudzę i chętnie zaczęłabym gdzieś pisać artykuły, ponieważ gazetka szkolna to jednak trochę za mało. Wystarczył jeden telefon i moje marzenie o pisaniu się spełniło, a jak? Zaledwie godzinę po moich słowach poznałam redaktorkę naczelną, chwila rozmowy i trafiłam do SilesiaYoung! Zajujmuję się wszystkimi tematami jakie można tylko na łamach portalu poruszyć, ponieważ mam ogromne pole manewru i mogę pisać o tym, co w danej chwili mnie zainteresuje. Nasza redakcja jest najbardziej zgraną ekipą na świecie! Każdy jest ciepły i wnosi do portalu trochę niezwykłości. Viktoria i Ada to anioły, które opiekują się portalem niezależnie od sytuacji. Każdy ma nieprawdopodobny talent, a w tekstach widać dużo pasji i radości z pisania, bo chyba o to w dziennikarstwie chodzi, aby cieszyć się tym, co się robi, a nie pracować z przymusu. Pisanie dla SilesiaYoung pozwoliło mi wykształcić w sobie swój wyjątkowy charakter i odnaleźć drogę, którą chce iść w mojej przyszłej karierze dziennikarskiej. Bardzo cieszy mnie każda krytyka, którą otrzymałam ze strony moich czytelników i Viktorii, ponieważ pomogło mi to pozbyć się błędów, które popełniałam,a dzięki doświadczeniu, które zdobyłam dziś jest mi łatwiej starać się o pracę marzeń. Mimo, że czasem nie miałam wystarczająco dużo czasu, by pisać i robiłam wielkie przerwy między artykułami dziewczyny zawsze były wyrozumiałe i cierpliwie czekały na moje artykuły. Zawsze cieszyła mnie tu swoboda w wybieraniu tematów i elastyczność w terminach dodawanych prac. Moje artykuły to nie tylko zdrowie, uroda, czy moda, ale także przemyślenia, które dawały bardzo dużo motywacji. To były najcudowniejsze 2,5 roku mojego życia pełne nowych doświadczeń i rozwijania siebie. Wszystkim dziennikarzom życzę wiele spełnienia zawodowego, a Viktorii i Adzie jeszcze więcej satysfakcji i radości z prowadzenia portalu! Sto lat!

Szymon Wyród – Mam nadzieję, że Viktoria nie wyśle na mnie psów bojowych z rozkazem sprzątnięcia mnie za to co tutaj napiszę!Pisanie to właściwie miało być coś w rodzaju eksperymentu który jak się później okazało wymknął się spod kontroli. Moja przygoda z SilesiaYoung wyniknęła ze znajomości z Viktorią, która pokazała mi portal i przez wiele miesięcy namawiała mnie do dzielenia się swoimi wierszami i uparcie twierdząc, że mam talent. Portal odpowiedział na pytanie czy gdzieś są jeszcze ludzie, którzy potrafią działać w grupie dla zabawy i satysfakcji wewnętrznej a nie materialnej. Poza Adą i Viktorią nie znam bliżej ekipy portalu SilesiaYoung, ale sprawiają wrażenie pozytywnych osób, którzy po prostu chcą robić coś ciekawego, a ponadto świetnie radzą sobie z pisaniem. Ada i Viktoria są cierpliwymi szefowymi – odpowiadają na pytania, szczerze oceniają moje teksty, pomagają przygotować się do wydania tomiku i wiem, że mogę na nie liczyć.

Michał Ozga – Moją przygodę z portalem zacząłem ponad rok temu, a pamiętam wszystko tak jakby to było wczoraj! Napisałem do Viktorii – chciałem dowiedzieć się czegoś o portalu i czy jest szansa, abym mógł do niego dołączyć. Zostałem niesamowicie ciepło przyjęty i miałem na próbę napisać jeden tekst, by „szefowa” mogła sprawdzić mój warsztat no i stało się – zostałem oficjalnym członkiem załogi redakcji SilesiaYoung. Pamiętam ten rozgłos wśród znajomych i dumę rodziców, po prostu było to jedno z najlepszych uczuć na świecie! Spotkałem się z przemiłą odpowiedzią oraz znakomitym podejściem do mojej osoby, czego nigdy im nie zapomnę, ponieważ nie każdy ma takie podejście do ludzi. Na portalu mogę robić coś co naprawdę lubię, co sprawia mi przyjemność, a na dodatek współtworzyć niesamowity projekt! Praca dla SilesiaYoung utwierdziła mnie w przekonaniu, że praca dziennikarza naprawdę jest dla mnie, ponieważ dzięki tej współpracy mam szansę zobaczyć urywek dziennikarskiego świata, nauczyć się pracować w grupie, podszkolić swój język pisany i pisać. SilesiaYoung jest niesamowitym portalem i naprawdę cieszę się, że mogę dla niego pracować.

Robert Hałuza – Jak zaczęła się moja przygoda z SilesiaYoung? Obserwowałem działalność portalu od początku, wtedy był to ważny projekt Przemka. Pamiętam, że wypuściliście relację z Jastrzębskiej Konfrontacji Brzmień, którą zdarzyło nam się wygrać w 2011 roku. Potem nadeszły złote czasy Jastrzębskiej Alternatywy Młodzieży Aktywnej, gdzie spotkałem się z osobami stojącymi za tą stronką i wtedy zaczęliśmy współpracę, pamiętam nawet swój pierwszy tekst, ponieważ był to wywiad z kapelą, w której udzielałem się wokalnie – Sklerose. Co ciekawe sam sobie zadawałem pytania (rozmowy schizofrenika) i na nie odpowiadałem. Po jakimś czasie ktoś zaproponował mi stałą współpracę na idealnych zasadach, czyli bez ograniczeń i limitów czasowych co do wysyłania artykułów. Taka współpraca do dziś mi odpowiada, bo straszny ze mnie leser, a wena też potrafi być zdradziecka i zniknąć na długi okres. Mój epizod w roli „dziennikarza”, tudzież „felietonisty”(albo pseudointeligentnego twórcy bełkotów) nauczył mnie… nie wiem czego, ale czegoś na pewno. Ekipa SilesiaYoung jest świetna, a z większością utrzymuję kontakty prywatnie. Pani redaktor naczelna Viktoria, niesamowity lekarz duszy, potrafi wyciągnąć z człowieka podczas wywiadu więcej niż Urząd Skarbowy od biednego. Mateusz Blues, którego prace graficzne naprawdę mogę uznać za świetne i Ada, która w sumie wystarczy, że się cały czas uśmiecha, bo jest w tym nieokreślona szczerość. Misiek, niezawodny (przez jakiś czas!) edytor tekstu i jeden z pierwszych degustatorów naszych eksperymentów kulinarnych (kto pamięta zupę z jabola?). Żołądź – niekonwencjonalny pisarz, którego niesamowicie szanuję za kunszt pisarski (może to jakieś specjalne moce dawane przez bluzę z gieksy). Agata, która pisze o zdrowiu (czyli jak najszybciej spalić pączka i co jest najlepsze na katzenjamer) – w sumie tu nic więcej nie napiszę, sama wiesz jak jest! No i Sowa – znakomity kompan, zwłaszcza jeśli chodzi o wchodzenie na dachy wind. Ile to lat się włóczyliśmy po jastrzębskich alejach… Czego chcieć więcej? SilesiaYoung to wspaniała sprawa, mimo wzlotów i upadków wciąż promuje młode talenty. Wciąż wierzy, że warto to robić i pokazuje wielu osobom, że droga od talentu do sukcesu jest możliwa, jedynie zwątpienie może tę ścieżkę skreślić.

Mateusz Sowiński – Moja przygoda z pisaniem dla portalu Silesia Young zaczęła się od zainspirowania mnie swoją współpracą z portalem przez Agatę. Z racji tego, że czasami lubię sobie coś napisać do folderu, postanowiłem część moich myśli puścić w eter, do oceny szerszej publiczności, by przekonać się, czy to co piszę jest dobre. Portalowi mogę z ręką na sercu zawdzięczyć podszkolenie warsztatu, ponieważ widzę róniżcę w jakości tekstów na przestrzeni tych wielu miesięcy. Ekipa portalu jest wspaniała (może mnie nie wywalą za te pochlebstwa!) – jest bardzo luźno, wesoło, nikt na nikogo nie naciska, ale nie oznacza to, że w redakcji panuje totalna samowolka, ponieważ jak trzeba to tekst się pojawia. Nic na siłę, wszystko zależy od woli piszącego i myślę, że dzięki temu tak miło w tej społeczności mi się przebywa, ponieważ nie odczuwam presji, która potrafi zgasić nawet największy zapał do pracy. Osoby prowadzę portal są najlepsze na świecie (wiecie, nie chce się narażać!) i pomimo tak młodego wieku i zerowego doświadczenia na samym początku potrafią z powodzeniem prowadzić portal i trzymać go w ryzach.

Artur Żołądź – Moja „przygoda” z portalem zaczęła się już dość dawno. Jeżeli nie mylę się, było to w październiku 2012 roku. Równolegle pisywałem do Jasnetu („Młodzi piszą” – wraz z koleżanką Paulą Ostrowską). Wiem, że pomysł pisania do Silesia Young podsunął mi Adrian Milczarek. I to on, zdaje się, zarekomendował mnie redakcji. Przed rozpoczęciem mojej działalności w Silesia Young – tylko słyszałem o tym portalu. Dużo więcej opowiedział mi o nim właśnie wcześniej wspomniany Adrian. Z czasem zacząłem poznawać portal coraz bardziej, będąc coraz bardziej ukontentowanym z możliwości pisania tekstów dla Silesia Young. Mój pierwszy tekst dla portalu dotyczył sportowego absurdu, o którym bardzo głośno wówczas było. Pisałem o zalaniu Stadionu Narodowego i nieodbytym w terminie meczu eliminacyjnym pomiędzy Polską a Anglią. Do dzisiaj wspominam to wydarzenie z nie mniejszym uśmiechem.. Jeśli chodzi o ekipę portalu to mogę powiedzieć, że są to przede wszystkim osoby o bardzo szerokich horyzontach i wielkiej pasji (trzy lata istnienia portalu – to idealne potwierdzenie moich słów); jest to ekipa, której coś się CHCE, mają jakiś plan, do czegoś chcą dojść. Gdyby całe nasze miasto składało się z takich oto ludzi, myślę, że nie byłoby tu na tyle nudno, że ludzie chcieliby stąd wyjeżdżać.

 

DSCF6962    DSCF2588 DSCF1827 DSCF1394 IMG_4083 collageca6666a66 (39) dadad (2)

Viktoria Skrzypiec