Kolejna minuta, godzina, wreszcie dzień, miesiąc i rok. Świat biegnie wygodnym dla siebie tempem, ale my niekoniecznie musimy ‚płynąć’ z nurtem. Nasza różnorodność pozwala nam na posiadanie całej gamy smaków. Zaczyna się od potraw, przechodzi przez politykę, a kończy na kinie i literaturze. Momentem zatrzymania czasu, powiedziałabym nawet, że cofnięciem się do niedalekiej przeszłości, taką chwilą zapomnienia, może być powrót do produkcji lat 50tych, 60tych i aż do 90tych, znanych większości z opowiadań, a niektórym z telewizora dziadków czy rodziców. Na całe szczęście należę do grona osób, które pamiętają erę magnetowidów. Teraz to słowo brzmi nieco dziko i niezbyt elegancko, ale wtedy oglądanie zachodnich filmów na tak zwanych kasetach wideo było niesamowitą rozrywką. Nie chcę zabrzmieć jak z reklamy jogurtu owocowego, ale przyznam, że seans z dobrym filmem, naprawdę może sprawić, że zapomnimy o rzeczywistości, albo co więcej, tak nas poruszy, że naszym pragnieniem stanie się odszukanie gdzieś w naszym życiu, cząstki uznanej przez nas twórczości. Może brzmi to banalnie, a dla miłośników współczesnego kina nudno i bez przekonania. Mimo tego, że każdy z nas żyje w innym środowisku, co działa na naszą wyobraźnię, gusta i smaczki, to trzeba przyznać, że nikt nie lubi rutyny. To odczucie nie wiąże się tylko z codziennym wstawaniem wczesnym rankiem do szkoły, sprzątaniem wciąż kurzącego się stolika, trzymaniem pilota w prawej dłoni, szczotkowaniem zębów, czy domykaniem zepsutej szafki w łazience, ale również z rzeczami, które pozornie mają za zadanie sprawiać nam przyjemność. Czy można być wiecznie samotnym? Smutnym? Nostalgicznym? Albo idąc w drugą stronę…zabawnym? Lekkodusznym? Często chcąc odstąpić nieco od normy zaszywamy się w cichym zakątku z ulubionym filmem…a wszystko zaczęło się od kina prymitywnego.

Za symboliczną datę rozpoczynającą dzieje nowej sztuki uważa się 28 grudnia 1895 roku. To wtedy w paryskiej Grand Cafe odbyła się pierwsza publiczna projekcja filmowa, zorganizowana przez konstruktorów urządzenia nazwanego kinematografem, braci Augusta i Ludwika Lumiere. Na pokazie przedstawiono publiczności krótkie, niespełna jednominutowe filmy. Składały się z zaledwie jednego ujęcia, nakręconego statystyczną kamerą w planie pełnym i wydawały się rejestrować dość przypadkowo wybrany fragment rzeczywistości. Widzowie z Grand Cafe zobaczyli jednak coś, co od dawna było marzeniem fotografów oraz wynalazców, a mianowicie prawdziwy zapis ruchu, świat ożywiony na ekranie i wierne odtworzenie rzeczywistości. Kinematograf braci Lumiere stał się uwieńczeniem poszukiwań, jakie trwały kilka ostatnich stuleci,  teraz nazwalibyśmy do wisienką na torcie. Jak wiadomo początki zawsze bywają trudne, ale trwałe dopracowywanie może przynieść ogromnie satysfakcjonujące rezultaty. Kino dość szybko zaczęło zmieniać się z wiernego dokumentu w widowisko oferujące fikcyjne opowieści, a przy tym dostarczające publiczności rozrywki. Zanim przejdę do dzisiejszych konkretów pozwolę sobie przedstawić kilka klasyków, które były zalążkiem i grzechem byłoby nie przyznać, że wiele znaczą dla kina.

–  „Cendrillon” Georges Melies 1899r.
„Człowiek z gumową głową” Georges Melies, 1901r.
„Szkło powiększające babuni”  George Albert Smith 1901r.

Polska również miała swoją szkołę filmową, za jej początek jest uważany rok 1902, kiedy to powstał krótki, trwający kilkadziesiąt sekund filmik „Powrót birbanta” zrealizowany przez Kazimierza Prószyńskiego. Niestety Polski przemysł filmowy nie miał tak dogodnych warunków rozwoju jak w innych krajach Europy. Okres zaborów, I wojna światowa to niezbyt sprzyjające wydarzenia do realizowania filmów. Warto też wspomnieć o pierwszej wytwórni założonej w 1909 roku przez Aleksandra Hertza o nazwie „Sfinks”. Za pierwszy film fabularny uważa się obraz „Antoś pierwszy raz w Warszawie” z 1908r. z Antonim Fertnerem.

Pozwólmy rozwinąć wodzę wyobraźni i wpuścić do naszych własnych filmowych kolekcji jeszcze kilka, nieco młodszych niż wyżej wymienione, ale równie uznanych produkcji.

Luis Buñuel

Nie bez powodu wymieniam tą postać jako pierwszą w kolejności. Religia, burżuazja, prowokacja– w tych trzech słowach można przedstawić obliczę owego reżysera. Jako jeden z nielicznych uważał kino za coś niezwykłego, co poprawia stan ducha i wywiera na widzach silny, hipnotyczny wpływ. Filmy były najbliższe snom, a te interesowały Luisa Buñuela. Warto wspomnieć, że był prekursorem kina surrealistycznego. W groteskowy i przejaskrawiony sposób przedstawiał pozornie normalne życie. W bieżącym roku była 30 rocznica śmierci znanego reżysera, która nie obyła się tylko z minutą ciszy.

Źródło

„Dyskretny urok burżuazji” / Le charme discret de la bourgeoisie” 1972r.

„Dziennik panny służącej” / „Le journal d’une femme de chambre” 1964r.

„Widmo wolności” / „La fantome de la liberte” 1974r.

Ingmar Bergman
Twórca trylogii pionowej, uważany za jednego z największych artystów w historii kina obok Luisa Bunuela. Większość filmów tego szwedzkiego reżysera, to pesymistyczne dramaty psychologiczne, za pomocą których ukazał możliwości kina, jako medium. Samotność, dosadność, człowiek w obliczu śmierci, to motywy jakie przewijały się przez całą jego twórczość. Nieodzownym elementem był również Bóg, rozwiewanie wątpliwości  oraz odpowiedzi na wiele pytań zdobywane podstępem. Znany ze słów:  „Bóg stworzył kobiety bez poczucia humoru – w rezultacie potrafią one tylko kochać mężczyzn zamiast śmiać się z nich” oraz „Jednym z celów stworzenia filmu lub przedstawienia teatralnego jest sprawienie, by ludzie mogli się śmiać, byli szczęśliwi i choć na chwilę zapomnieli o sobie. Inny z kolei polega na tym, by    pokazać im rzeczy przerażające i nie do zniesienia w taki sposób, by mogli je znieść i czegoś się nauczyć.”
Źródło


„Siódma pieczęć”/ „The Seventh Seal”
 1957r.

„Szepty i krzyki” / „Viskningar och rop” 1972r.

„Tam, gdzie rosną poziomki”/ „Smultronstället” 1957r.

Robert Altman
Jest określony mianem reżysera, któremu udało się utrzymać artystyczną niezależność, bowiem był nie tylko reżyserem, ale również autorem scenariusza i nierzadko producentem. Produkcje Altmana to satyry jak i również obrazy krytycznego spojrzenia na zjawisko kulturowe czy też społeczne. Jednak to nie wszystko, co możemy znaleźć w owym zbiorze. Są także pełne napięcia i uciekające od jednoznacznej interpretacji fabuły, które mają za zadanie analizować ludzkie tragedie. Charakterystyczną cechą filmów jest „wszystko po trochu, albo wszystko naraz”, pod warunkiem zachowanie dobrego smaku. Motywem ‘altmanowskiego’ kina jest głównie demaskacja codziennych przyzwyczajeń. W swoich kryminałach reżyser tworzy związek pomiędzy  tajemnicą zbrodni, a kłamstwem codzienności
Źródło

„Długie pożegnanie” / „The long goodbay” 1973r.

„Obrazy”/ „Images” 1972r.

„Kto zabił ciotkę Cookie?” / „Cookie’s Fortune” 1999r.

Stanley Kubrick
Kolejny reżyser z serii kina autorskiego. Tematyka, jaką poruszał dotyczyła problemów egzystencjalnych i krytycznej wizji świata. W swoich produkcjach zaczepiał o niełatwe tematy, ukazywał rzeczywistość w często brutalny, a co za tym idzie kontrowersyjny sposób. Jest autorem znanego powiedzenia: Silniejsze narody zachowywały sie zawsze jak gangsterzy, a słabsze jak prostytutki.”
Źródło

„Lolita” / „Lolita” 1962r.

„Mechaniczna pomarańcza” / „A Clockwork Orange” 1971r.

„Full Metal Jacket” / „Full Metal Jacket”  1987r.

Miloš Forman
Zasłynął dzięki produkcji  „Miłość blondynki”, a ekranizacja powieści Kena Keseya „Lot nad kukułczym gniazdem” jako druga w historii została uhonorowana pięcioma Oscarami. Znany również ze słów: „Nienawidzę, gdy ktoś mówi: Moje filmy są jak moje dzieci, kocham je wszystkie. Ja tak nie mówię. Nigdy.”
Źródło

 

„Lot nad kukułczym gniazdem”/ „Ones one flew over the cuckoo’s nest” 1975r.

“Amadeusz” 1984r.

 

Francis Ford Coppola
Każdemu sympatykowi gangsterskiej trylogii noszącej tytuł  „Ojciec Chrzestny” owy reżyser jest doskonale znany. Kolejne charakterystyczne dzieła to między innymi thriller „Rozmowa” i monumentalna opowieść o wojnie w Wietnamie „Czas apokalipsy” Josepha Conrada „Jądro ciemności”.

 

 

„Ojciec Chrzestny”/ „The Gotfather” 1972/1974/1990r.

 „Zaklinacz deszczu” 1997r.

Alfred Hitchcock
Często uważany za najlepszego brytyjskiego reżysera wszech czasów i jednego z najbardziej wpływowych twórców w historii kina, jego twórczość rozpoczęła się od filmów niemych. To jeden z tych reżyserów, który potrafi ‘zabawić’ się widzem nakłaniając go do pewnych zachowań i wcielając się w rolę głównego bohatera, co daje szczególne zainteresowanie i chęć do logicznego myślenia.
Źródło

 

„M jak morderstwo”/ „Dial M for Murder”  1954r.

„Ptaki”/ „The Birds” 1963r.

„Intryga rodzinna”/ „Family Plot”  1976r.

Jonathan Demme
Podobnie jak Francis Ford Coppola, jest znany z jednego, najsłynniejszego dzieła lat 90tych, a mianowicie thrilleru psychologicznego „Milczenie owiec” zrealizowanego z Jodie Foster i Anthonym Hopkinsem.  Ta produkcja jak i „Filadelfia” zostały hojnie nagrodzone.
Źródło

 

„Milczenie owiec”/ „The Silence of Lamb” 1991r.

„Filadelfia”/ „Philadelphia”  1993r.

Źródło 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14

Sabina Sabat