Od dzisiaj zaczynamy nowy dział na naszym portalu   „Silesia pyta” Co czwartek będziemy publikowali wywiady z  młodymi ludźmi którzy mają pasje.

1. Kiedy powstało Sklerose i z czyjej inicjatywy?

Jeszcze ponad rok temu działał w Jastrzębiu zespół Memory Befall (miał on wiele przejściowych nazw, ta jednak jest tą ostatnią). No i jakoś tak wyszło, że trafiłem tam za mikrofon. To właśnie ten zespół jest odpowiedzialny za ‘Obudź się’. Po nagraniu właśnie tego kawałka zaczęło coś się psuć na linii perkusista – gitarzysta (Bartek Pluciński/Tomek Brudny), przez co ostatecznie zespół został rozwiązany. Przez jakiś nikt się do siebie nie odzywał, lecz traf chciał, że spotkaliśmy się z Bartkiem Plucińskim i Patrykiem Bujną (wcześniej gitara prowadząca w Memory Befall) na koncercie Sebastiana Riedla w Motto. Postanowiliśmy, że założymy nową kapelę, która zagra przynajmniej kilka koncertów, bowiem Memory Befall zagrało w ciągu 3 lat działalności jedynie dwa.

Graliśmy na początku we trójkę – pełniłem rolę wokalisty i basisty. Tak się jakoś złożyło, że na którąś z prób przyszedł Michał Jabłoński, który, oczarowany prędkością, której nigdy jeszcze na żywo nie słyszał, postanowił dołączyć do naszego grona pozwalając mi zająć się jedynie wokalem. Podobało mi się to, co robimy, wszystko szło w dobrym kierunku. Zwłaszcza, gdy dostaliśmy 20 minut do wypełnienia
na szkolnym festiwalu w szkole Patryka. Wtedy podjęliśmy decyzję o dobraniu jeszcze jednego gitarzysty, który grałby partie rytmiczne. To stanowisko zajął Sebastian Chmiel. Początkowo seryjnie, ale potem postanowił zostać. I tak to się zaczęło.

2. Pamiętasz, skąd wzięła się nazwa ‘Sklerose’ ?

Oczywiście, to było podczas jednej z naszych przewspaniałych konferencji zespołowych na GG. Początkowa nazwa zespołu brzmiała ‘Untitled’ (wszystkie moje robocze utwory otrzymują taką nazwę – ciężko się w tym połapać, szczerze powiem). Bartek stwierdził jednak, że nasza nazwa powinna być bardziej obrzydliwa. Więc wzięliśmy się do roboty. Ja, zafascynowany norweskim black metalem, który był okropnie zły, odpaliłem więc translator i, żeby faktycznie było metalowo, tłumaczyłem nazwy chorób na język norweski. Padło na ‘multippel sklerose’, które w naszym języku znaczy ‘stwardnienie rozsiane’. Było to jednak nazwa stosunkowo długa, więc skróciliśmy. I jest – Sklerose.

3. Przybliż naszym czytelnikom jaki gatunek muzyki gracie.

Gdy grałem jeszcze pod koniec roku z Michałem Jabłońskim w naszym projekcie
grindcore’owym ‘Columbine’ wpadliśmy na pomysł, by połączyć te najbardziej chamskie cechy muzyki metalowej – niesamowitą prędkość thrash metalu, bardzo mocne uderzenie i growling spotykane w death metalu z melodyjnymi zagrywkami.

Przedstawiłem ten koncept na pierwszej próbie Patrykowi i Bartkowi – spodobał im się ten pomysł. Jak dla mnie ten gatunek powinien nazywać się ‘aggressive metal’ – pod tym się podpisujemy.

4. O czym marzyłeś tworząc zespół?

O czym marzyłem? Chyba nie marzyłem – nie sądziłem, że kiedyś będę miał jakiś, który wyjdzie spoza mojego pokoju. Nie miałem też w planach ćwiczenia wokalu i gry na instrumentach. No ale teraz muszę, mam coś, co pobudza moją kreatywność i pracowitość. Musiałbyś spytać reszty chłopaków, o czym marzyli, ja nawet nie miałem tego w swoich marzeniach .

5. Jakimi zespołami inspiruje się Sklerose?

Patryk jest zapalonym fanem Machine Head, umie zagrać większość ich zagrywek, jak również wykuł na blachę wszystkie riffy z płyt Metalliki. Często wzoruje się na tych pierwszych. Bartek – myślę, że thrash, death i black metal to główne nurty, z których czerpie inspiracje. Łączy nas miłość do Burzuma. Michał stara się pisać sieczkę – wyciąga to co najlepsze z utworów Slayera, Kreatora i zespołów grających HC punk. Seba w muzyce cofa się do lat ’70, kiedy hipisi i Led Zeppelin rządziliświatem.

A ja? Ja zazwyczaj piszę to, co wpadnie mi do głowy, mam bardzo wiele inspiracji, ciężko mi powiedzieć, z której korzystam, gdy coś tworzę. Po prostu dostaję riffy od chłopaków i dopisuję swoje pomysły wczuwając się w klimat danego utworu. Warstwą liryczną staram się poruszać tematy ważne dla mnie, nierzadko tekstami są krótkie opowiadania, które staram się ładnie za rymować.

6. Plany na przyszłość ? Własna płyta czy może występ na większej scenie?

Na wszystko przyjdzie czas. Ostatnio koncertujemy intensywniej niż zawsze – ten tydzień jest pierwszym od ponad miesiąca, kiedy nie gramy koncertu. W studiu też już byliśmy – dzięki pomocy Damiana Chlebowskiego i studia U.R.I.A.S.Z. w Katowicach zarejestrowaliśmy nasz kawałek ‘Dech Śmierci’ w profesjonalnych warunkach. Na płytę jednak trzeba trochę poczekać – nie mamy tyle dobrego materiału, by zapełnić nim cały krążek. A większy koncert? Kiedyś na pewno będzie!

7. Pierwszy koncert zespołu?

Jak już wspominałem, było to na festynie w szkole Patryka. Dokładnie 5 czerwca 2011. Nie mieliśmy jeszcze nazwy, na plakacie podpisano nas jako ‘zespół muzyczny’. Zapewne żaden z uczniów podstawówki i gimnazjum (jest to zespół szkół) nie spodziewał się, że usłyszy coś mocniejszego – był Motorhead, była Metallica. Ciekawostką jest to, że zagraliśmy ten koncert bez jakiegokolwiek
przygotowania, nie grając wcześniej próby. Podobało mi się to. Przekonałem się wtedy, że gram z dobrymi muzykami.

8. Jak z koncertami ogólnie?

Trochę ich już zagraliśmy, a na razie nic nie wskazuje na to, żebyśmy stopowali – wręcz przeciwnie, jest ich coraz więcej! Planujemy w wakacje zorganizować koncert na pierwsze urodziny zespołu, ale nie wiem, jak to wyjdzie, wszyscy jesteśmy w rozjazdach w tym okresie. Już wkrótce premiera kilku nowych utworów! Bardzo się cieszę, że mamy na koncertach gości, którzy z nami występują. Jest wśród nich na przykład Jakub Król, który wspomaga mnie wokalnie w ‘Grayu’, jest Przemek Żurek z KillerTrax, który również często drze się za mnie. Oczywiście to nie koniec! Swoją drogą, od jakiegoś czasu gramy właśnie z zespołem Przemka na koncertach, co podwaja moc ataku naszej muzyki!

9. Macie jakieś poboczne projekty muzyczne?

Swego czasu grałem na perkusji w zespole kumpli ze szkoły – Pateronie. Z tego co wiem Michał ma w planach kapelę hardcore punkową, a Bartek bębni w deathmetalowym Imperial Sin, z którym również gramy już wkrótce. Patryk często występuje na przeglądach muzycznych zdobywając od czasu do czasu różne nagrody.

10. Może przedstawisz zespół?

Okej, więc po kolei:

Michał ‘Jabol’ Jabłoński – basista – potwór na scenie, gdby nie on, nie byłoby na naszych koncertach nie byłoby takiego show, ponadto czasem udziela się wokalnie.

Bartek ‘Lars’ Pluciński – perkusista – wciąż nie rozumiem jakim cudem wyciąga tak nienormalne prędkości na swoim akustycznym zestawie bębnów! Dodatkowo umie zagrać na nim wszystkie utwory Metalliki (stąd pseudonim)

Patryk Bujna – gitarzysta prowadzący, to właśnie jego riffy sprawiają, że gramy tak, jak gramy!

Sebastian ‘Seba’ Chmiel – bez jego podkładów pod solówki i harmoni, które tworzy z Patrykiem to nie byłoby to samo.

No i ja – Robert ‘Ufo’ Hałuza – wokal – musi być w zespole taka osoba, dzięki której nie jest zbyt dobrze. Powiedzmy, że daję równowagę!

11. Jakieś słowa na koniec?

No, jeśli ktoś jest ciekawy naszej twórczości, można nas usłyszeć na Facebooku – podawane są tu
informacje na temat tego, nad czym właśnie pracujemy. Serdecznie zapraszam, dzięki za rozmowę i wo góle możliwość wypowiedzi – trzymajcie się!

Genera Enlaces Entrantes Para Tu Web…