Coraz częściej obserwujemy jak świat pędzi do przodu. Wszystko wokół się zmienia i wywiera na nas presję byśmy i my się zmieniali.

Spójrzmy choćby na modę. Z każdym sezonem pojawiają się nowe trendy, ubrania, które zapierały dech w naszych piersiach jeszcze pół roku temu, teraz zdają się kiczowate i obciachowe. Pędzimy za tym wszystkim, próbujemy się dostosować, ale jakim kosztem? Okazuje się, że jesteśmy zdominowani przez rynek. Kupujemy w sieciówkach, bo tam zawsze znajdziemy coś modnego, bo są to rzeczy markowe. Często nie patrzymy nawet na cenę – jeśli coś nam się spodoba, sięgamy po to. Dlaczego to robimy? Pewnie dlatego by przypodobać się innym, by inaczej na nas spojrzeli, by byli zachwyceni że kupiliśmy sobie coś droższego. Tymczasem nie dostrzegamy jak wielu zdolnych ludzi mamy w swoim otoczeniu.

Od 3 lat zajmuję się robieniem biżuterii. Kiedy zaczynałam, ludzie jeszcze potrafili to doceniać. Często sami proponowali, żebym przyniosła swoje „dzieła” na spotkanie, bo chcą pooglądać, znaleźć coś dla siebie lub na prezent. Bardzo mnie to motywowało. Miałam 1000 pomysłów na minutę i nie nadążałam z ich realizacją. A czym więcej tworzyłam, tym więcej osób było zainteresowanych.

Niestety, od jakiegoś czasu obserwuję, że moje prace nie cieszą się już taka popularnością jak kiedyś. Dziewczyny nie zaglądają już tak chętnie do moich skrzyneczek ze skarbami. Za to na ich uszach coraz częściej widać kolczyki z H&M, na nadgarstkach bransoletki z Bershki, a na piersiach wisiorki z Reserved. Rękodzieło zeszło na drugi plan. Najbardziej zaskakujące jest to, że biżuteria robiona hurtem cieszy się większym powodzeniem mimo tego, że wcale nie jest tańsza. A nawet wręcz przeciwnie – dużo droższa! Pasja, która kiedyś tak cieszyła, dawała możliwość  oderwania się od rzeczywistości teraz już tak nie cieszy. Nie sprawia takiej radości jak kiedyś, bo brak jej tej iskierki, czyjegoś dobrego słowa, zachwytu.

Czy aż tak bardzo zależy nam na markach, że jesteśmy gotowi ze nie płacić? Czy to, że coś jest modne jest powodem do tego by przestać doceniać pracę innych? By przestać być czułym na piękno? Stajemy się coraz wygodniejsi. Lepiej jest nam podążać ślepo za modą, bo ona jest podana na tacy. Trudniej jest nam wykreować własny styl i spojrzeć trzeźwo na otaczające nas piękno. Może czas to zmienić. Może czas nauczyć się żyć, a nie tylko trwać w tym co nas otacza.

 

Sylwia Żegleń „Podziomka” (www. podziomka.pinger.pl)