Paweł Galisz (perkusja), Michał Adamek (bas), Agnieszka Król (wokal, tekst), Robert Czech (klawisze) i Michał Husak (gitara), czyli pięć osób, które tworzą genialną kompozycję dźwiękową nazwaną „Po Prostu”. Pochodzący ze Śląska zespół wydał właśnie swoją pierwszą płytę demo i szczerze zachęcam do zapoznania się z ich twórczością, ponieważ jest to na pewno powiew muzycznej świeżości i coś, czego polski rynek muzyczny potrzebuje.

Wasze pierwsze DEMO! Zadowoleni?
Paweł Galisz – Tak to pierwsze demo Zespołu Po Prostu i jak najbardziej jesteśmy z niego zadowoleni, co prawda moje wyobrażenie było nieco innego niż to, co słyszę na płycie, ale myślę, że to duża zasługa świetnych muzyków, którzy dołączyli do składu.
Agnieszka Król – Oczywiście zapewne każdy ma sobie coś do zarzucenia, bo tak to już jest, że od siebie wymagamy najwięcej i chcemy być perfekcyjni w każdym detalu. Nie sądzę jednak, aby chłopcy myśleli o swoich błędach, mam wrażenie, że tylko ja tak podchodzę do sprawy, ale na szczęście mogę sobie na to pozwolić, ponieważ to moje pierwsze demo i ciągle bym coś zmieniała.

Kiedy zaczęła się praca nad płytką? Wiele artystów spędza miesiące czy nawet lata nad pracą nad jedną płytą, stąd ciekawi mnie jak to u Was wyglądało.
Agnieszka – Praca zaczęła się gdzieś między zabawą nad piosenkami, dojrzewaniem do poważnej decyzji, a gotowością do kolejnego etapu. Od jakiegoś czasu nagrywaliśmy swoje utwory na komórki, czy laptopy, a gdy byliśmy pewni, że wszystko brzmi tak jak powinno, to wkroczyliśmy do studia. Materiał nagraliśmy dość szybko, ponieważ nie było większych problemów, a jedynie zadbanie o szczegóły.
Paweł – Dokładnie, ciężko powiedzieć, kiedy zaczęła się praca nad demówką, bo wszystko potoczyło się szybko i spontanicznie. Razem z basistą Michałem pracowałem nad kilkoma muzycznym szkieletami, a ze względu na to, że były w tych kompozycjach poza perkusją i basem jeszcze gitara i klawisze to wydawało nam się, że do pełni szczęścia brakuje nam tylko Roberta i Michała. Gdy na próbie zaśpiewała Agnieszka to stwierdziliśmy, że faktycznie wydawało nam się, że nic więcej nam nie potrzeba, ponieważ dopiero z wokalistką stwierdziliśmy, że właśnie to jest pełen skład, który jest w stanie wypracować odpowiednie brzmienie, klimat i charakter.

Nagrywanie w studio i całe zamieszanie związane z płytą – fajna zabawa czy jednak ciężka praca?
Agnieszka – Ciężko powiedzieć, ale zawężając odpowiedź do jednego stanu, choć to prawie niemożliwe, praca nad płytką to wspaniała i zwariowana zabawa, pełna nocy imprezowych jak i melancholijnych. Coś czuję, że koledzy widzą to bardziej jednoznacznie, ale ja mam zółtodziubskie podejście, a granie jest dla mnie bardzo emocjonalną sprawą.
Paweł – Wielu ludzi myśli, że nagranie płyty to tylko czysta frajda, która polega na przyjściu do dźwiękoszczelnego pomieszczenia, zagrania i zgarnianiu potem wielkie kasy. Prawda jest taka, że praca nad płytą jest ciężka i wymagająca, ale jeśli człowiek czerpie radość z tego co robi to nie ma problemu z tym, by siedzieć na próbach nawet do trzeciej w nocy i grać.

Na koniec chciałabym trochę poznać kulisy pracy – kto się najbardziej stresował, kto odpowiada za teksty i muzykę, komu zawdzięczamy projekt okładki, a kto jest największym perfekcjonistą?
Agnieszka – Faceci w ogóle nie mówili o tym, więc mam wrażenie, że ze stresem nie mieli do czynienia, ja przeżywałam to głęboko. To wszystko było dla mnie niesamowicie ważne, ale nie skakałam z radości, nie dopuszczałam do siebie myśli, że jest to coś ważnego właśnie dlatego, żeby się nie stresować i tak było. Dopiero po wszystkim mogę śmiało stwierdzić – to dla mnie ważne .
Paweł – No ja się trochę stresowałem, bo chciałem, aby wszystko wypadło jak najlepiej i żebyśmy pokazali się z jak najlepszej strony. Jeśli chodzi o teksty, to są one zasługą Agnieszki, która jest autorką wszystkich piosenek.
Agnieszka – Owszem, teksty są moje, ale muzykę komponował głównie Paweł i Michał Adamek.
Paweł – Następnie każdy z muzyków udoskonalił jeszcze te utwory, a Agnieszka dograła linie wokalne jak i zajęła się przygotowaniem projektu graficznego okładki.
Agnieszka – Na okładkę miałam już pomysł od dawna, musiałam go jedynie trochę dopracować. Myślę jednak, że okładka to drobny szczegół przy tym ogromie pracy jaki do płyty włożyli koledzy z zespołu. Wszyscy wchodziliśmy do studia po sobie i wszystko szło bardzo szybko właśnie dlatego, że mam zaszczyt jako młódka pracować z zawodowcami.

A perfekcjonista?
Agnieszka – Moim zdaniem Michał Husak i ja. On zawsze mierzy swoje brzmienia na dziesiątki hertzów po przecinku i dalej słyszy różnicę. Jest naprawdę niesamowity, a na dodatek ma w sobie tyle energii, że śmiało może z pełną uwagą i skupieniem pracować przez całą noc, a potem wstać skoro świt. Myślę, że właśnie Michał trzyma zespół w ryzach, kiedy już nikt nie ma siły.
Paweł – Ja powiem szczerze, że muzycy z którymi mam przyjemność grać w PoProstu nie muszą być perfekcjonistami, ponieważ grają perfekcyjnie.

10959448_1416292958669635_7567140462694184827_n

Płytę można nabyć poprzez bezpośredni kontakt z członkami zespołu, bądź przez fanpage zespołu.

Viktoria Skrzypiec