Zima czasem daje w kość, nawet tym, którzy odważnie oznajmiają, że grudniowe i styczniowe dni są ich ulubionymi. Jasne, zime można kochać, ale trzeba też wiedzieć jak sobie z nią radzić. Musimy być sprytniejsi niż mrozy, okropne poranki, szarość za oknem, ciapa pod butami czy otaczająca nas ciemność o piętnastej w południe!

Co robić, by nie zwariować, przeżyć zimę, a może jeszcze bardziej ją pokochać?

1. Ubieraj się ciepło. Być może rada dość błaha, ale każdy z nas czasem marznie, co jest oznaką nie odpowiednio dobranego ubioru do panującej pogody i temperatury. Ubieranie się na cebulkę nie tylko zapewnia warstwowe trzymanie ciepła, ale i pozwala na zdjęcie jednej z dziesięciu warstw, która być może w pewnym momencie być zbędna. Dwie pary skarpetek są świetnym rozwiązaniem, a jeśli jedne są wełnianie bądź po prostu ocieplane to lepiej być nie może. O tym, że szalik, rękawiczki, a przede wszystkim nieprzemakające buty są podstawą wie każdy. Z butami problem jest notoryczny, bo naprawdę ciężko znaleźć ładne, ciepłe i nieprzemakające buty, a nie ma nic gorszego niż perspektywa długiej drogi przed nami, gdy w butach chlupie woda, a palce odpadają z zimna.

2. Umil sobie poranki, ponieważ, gdy za oknem minus sto, w pokoju prawdopodobnie minus pięćdziesiąt, a Ty musisz wyjść spod kołdry, która jest jedyną ochroną przed mroźnym światem wcale nie jest miło. Wstać musisz, ale postaraj się zrobić coś, aby nie było to torturą, a stało się przepustką do czegoś co chętnie zjesz (zafunduj sobie pyszne śniadanie o którym będziesz już myśleć przed zaśnięciem!), spotkania osoby, którą spotkać chcesz najbardziej na świecie, albo chwilą, gdy masz dla siebie piętnaście minut i robisz co chcesz – czytasz książkę mając nos zanużony pod kołdrą, pijesz rozgrzewającą herbatę z miodem, czy słuchasz ulubionej piosenki.

3. Bierz witaminki, które postawią Cię na nogi albo nie pozwolą Cię z nich zwalić. Zimą łatwo o infekcję – zmiany temperatury, suche powietrze z kaloryferów (bądź jeszcze gorzej – niedziałające kaloryfery), często wyjścia z domu, przemoknięcia, zmarznięcia. Pij naturalne soki, zajadaj się owocami i warzywami, pij rano ciepłą wodę z miodem i cytryną, co nie tylko Cię rozgrzeje, ale i poprawi metabolizm, bierz ciepłe prysznice po każdym długim spacerze i wysypiaj się. Nie ma nic smutniejszego niż zmarznięty, niewyspany człowiek, który musi dać z siebie coś więcej niż pomruk niezadowolenia.

4. Pokochaj wieczory w ciepłym mieszkaniu, pod grubym kocem, z gorącą herbatą w ręcę, dobrym filmem, książką czy towarzyszem, który poprawi posępny nastrój. Znajdź sweter w którym poczujesz się jak w drugiej skórze i kup sobie termofor, który rozgrzeje Twoje ciało. Zapalaj świeczki, których blask poprawi Ci humor, a zapach będzie najlepszą aromaterapią. Zapachy naprawdę potrafią podnieść na duchu – spryskaj pościel lawendową mgiełką, pokrop kaloryfer eterycznym olejkiem, kupuj świeczki, których zapach rozsnosi się do mieszkania sąsiadki, piecz ciasta i rozkochuj się w zapachach. Zmysł powonienia to piękny zmysł.

5. Oddaj się sobie. Znajdź chwilę, gdy nie myślisz o pracy, wyścigu szczurów, zbliżającym się egzaminie, stresującym szefie, niemiłej koleżance, zaległych rachunkach, braku wyprzedaży, czy przemokniętych butach. Pobaw się w egoistkę, taką z krwi i kości, ponieważ zima to idealny czas na to, by wcielić się w tą rolę. Długie kąpiele, przeciąganie się pod kołdrą, nauka języka, pochłanianie ksiązek, nadrabianie internetowych zaległości, stosuj pięć razy dziennie ulubiony balsam do ciała, przypomnij sobie przepis na ulubione ciasteczka czy naturalną maseczkę do włosów.

6. Doceń piękne widoki, przysypane śniegiem czubki choinek, białe niebo zlewające się z polaną, czy pięknie padające płatki śniegu. Poza pięknymi widokami rozkoszuj się świeżym i mroźnym powietrzem spacerując po pięknie oóświetlonych ulicach i ślizgaj się jak małe dziecko na zamarzniętych chodnikach.

„Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.”

 

 

7. Oświetl sobie południe, wieczór jak i noc! Zimą bardzo szybko robi się ciemno, szaro, a dla niektórych i ponuro, aby poprawić sobie nastrój i dodać trochę energii dodaj przestrzeni światła. Najlepiej sprawdzą się nastrojowe lampki, palące się lampiony, które rzucają piękny cień na sufit czy świeczki, których blask ukoi Twoje przygnębiające myśli. Albo świąteczne lampki, które przecież mogą być ozdobą przez wiele tygodni. Zapal cokolwiek co nie pozwoli Ci siedzieć w ciemnościach.

8. Rozkochaj się w muzyce. Poszukaj muzyki, która towarzyszyła Ci w pięknych chwilach, pozwól sobie wrócić myślami do tamtych momentów, poszperaj w utworach, których jeszcze nie znasz, tańcz do rockowych piosenek, kołysz się do instrumentalnych ballad, wzruszaj się przy piosenkach o miłości i śpiewaj jak szalona disco polo. Muzyka ma niesamowitą moc, nie bez powodu ktoś pięknie stwierdził, że „muzyka to niebo z nutami zamiast gwiazd”! A możę jest to najlepszy czas, by zacząć naukę na wymarzonym instrumencie? Kupić gitarę albo zapisać się na lekcje nauki gry na pianinie?

9. Ciepłe napoje nie tylko rozgrzeją, ale i w mig poprawią humor – gorąca czekolada z bitą śmietaną, kakao, herbata z nalewką, aromatyczny napar czy kawa z pysznymi dodatkami. Pij co lubisz, ale delektuj się każdym łyczkiem jak jeszcze nigdy dotąd. Polecam zrobić herbatę w termos, aby mieć go zawsze pod ręką i uchronić się przed ciągłym wychodzeniem spod gorącego koca bądź zaopatrzyć się w duży termiczny kubek.

10. Gdy jest Ci źle z myślą, że jest za zimno aby wyjść na imprezę, że ta pora roku odbiera Ci możliwość jazdy na rowerze, wypadu nad Wisłę czy na lunch ze znajomymi to każdą kwotę jaką wydałabyś na daną rozrywkę odkładaj do specjalnego słoika. Uzbierane pieniążki wydaj na coś, na co normalnie byś sobie nie pozwoliła, bo byłoby Ci najnormalniej w świecie żal.

 

Viktoria SKRZYPIEC