Piotruś zapytany o to co mamy napisać o nim w wstępie powiedział, że mogę napisać – „To jaki jestem widać na pierwszy rzut oka”, więc sami widzicie – patrzcie, czytajcie, oglądajcie i podziwiajcie, bo przed Wami – Piotr Maciejowski!

Czy coś się u Ciebie zmieniło od naszego poprzedniego spotkania?
Piotr Maciejowski : Skończyłem właśnie szkołę, no wiesz.. fajnie jest. Kładziesz się spać o czwartej trzydzieści, wstajesz o dwunastej, idealnie. Dużo rozmyślam, często jeżdżę na treningi do Wodzisławia, bo tańczę. Rozwijam się w nowych kierunkach tanecznych, więc jest coraz piękniej.

Co tańczysz?
Piotr : No właśnie nie wiem co tańczę, chyba „Blady styl”, że tak powiem. Nie mam określonego stylu, to co tańczę jest moją wielką mieszaniną różnych styli. Gdy jakieś 4 lata temu wchodziłem w temat to zaczynałem od c-walka, wprowadziło mnie to w świat tańca, a teraz tańczę różne undergroundowe lub zagraniczne style jak jooking i b-boying. Siedzę głęboko w kulturze hip-hop’owej, więc nie wyobrażałbym sobie, żeby nie umieć podstaw b-boying i jego głównych elementów. Staram się bawić tańcem, więc nie zależy mi na tym, by nazywać styl, który tańczę.

A co z koszykówką?
Piotr :Koszykówka to była jedna z moich największych pasji jakieś trzy, cztery lata temu. Codziennie byłem w stanie spędzić na boisku 8 godzin, ale niestety przez moje kontuzje barków uciekam z dala od tego wszystkiego co przypomina mi koszykówkę, żeby po prostu nie robić sobie przykrości patrząc na to jak ktoś gra. Ktoś gra, a ja już nie mogę. Jak byłem ostatnio na boisku to noc zamiast spędzić w domu to spędziłem ją w szpitalu.. Jedyny sport to teraz dla mnie szachy. Zresztą mam dużo innych zajawek, np. kendama, footbag, speedcubing

Jest coś czego się boisz?
Piotr: Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że nie boję się niczego.

Wychodząc sam w nocy nie boisz się, że Cię pobiją?
Piotr :Nie, nie boję się. Lubię nocne spacery, a czemu mieliby mnie pobić? Większość ludzi w tym mieście mnie zna.

I co, myślisz pewnie, że wszyscy Cię lubią!
Piotr :No tak właśnie myślę! Nie znam nikogo kto, by za mną nie przepadał. Spójrz na mnie i powiedz jak można mnie nie lubić? (śmiech) Staram się być zawsze pozytywnie nastawiony do każdego, a jak mają mnie pobić to ucieknę. Kiedyś biegałem całymi dniami, może już nie jestem taki szybki, bo brzuszek jakiś tutaj jest, no ale jest całkiem spoko.

Wracając do strachu, a bycie Tatą? Nie przeraża Cię ta odpowiedzialność za drugiego człowieka?
Piotr :Wiesz co, na mnie jeszcze nie czas, może za jakieś 10-15 lat, ale nie boję się. Chce być Tatą, mieć synka. Co prawda jak będzie córka to płakał z tego powodu nie będę, ale wolę jednak synka.

A tam synek, córeczki są słodziutkie!
No prawda, ale wiesz jak to jest, przyjdzie Ci synek do domu i powie „Ej tato, spałem z dziewczyną”, a Ty na „No to fajnie synek, fajnie”, a wyobraź sobie, że masz córkę i wiesz, że ona ma chłopaka.. Wtedy już nie jest tak przyjemnie, bo „przecież to moja córka!”. Każdy ojciec pragnie, by jedynym mężczyzną w życiu jego córki był tatuś, dlatego o wiele łatwiej jest mieć synka patrząc na te późniejsze lata. Zresztą, małych chłopców można fajnie ubrać, taki ziomek. Córka to sukienka i każda dziewczynka dookoła wygląda tak samo, a mój synek to będzie taki gościu, będzie wyglądał super.

Teraz wyobraź sobie, że łowisz ryby, jest pięknie, tutaj karp, tutaj pstrąg i nagle bach – złota rybka. Masz mało czasu na myślenie bo wiadomo, rybka zdechnie, więc jakie są Twoje pierwsze trzy życzenia, które skierujesz do magicznej rybki?
Piotr :Może żeby wszyscy ludzie na całym świecie mieli w sobie taką pozytywną energię, która otacza mnie i moje środowisko i żeby nie istniała agresja, alkohol. Nienawidzę w ludziach zła.. jest czymś co niszczy ten piękny cud życia. Myślę, że na niczym innym by mi więcej nie zależało.

Według mnie jesteś takim dobrym stworzonkiem, które chce zmieniać świat na lepsze.
Piotr :Masz rację, co więcej, uważam, że mogę coś zmienić na tym świecie i robię to codziennie. Zmieniam ludzi wokół mnie. Staram się każdego darzyć uśmiechem, gdy widzę, że ktoś jest smutny to robię wszystko by zabrać mu to bardzo brzydkie i nieprzyjemne uczucie i sprawić, żeby cieszył się życiem. Świat został stworzony właśnie po to – żeby cieszyć się życiem.

Ty nigdy nie miewasz gorszych dni?
Piotr :Szczerze to nie pamiętam kiedy ostatnio byłem smutny. Odkąd osiągnąłem taki spokój w duszy codziennie jestem szczęśliwym człowiekiem i nie muszę się o nic martwić. Wiem, co chce w życiu robić, wiem jakie mam plany i wiem, co teraz jest dla mnie ważne. Wstaję rano z uśmiechem na twarzy i żyję sobie spokojnie bez głupich zmartwień.

Jakie plany?
Piotr :Właściwie mój przyszłościowy plan zacząłem już realizować, bo złożyłem podanie na Uniwersytet Wrocławski, chce zostać matematykiem. Studia to będzie piękny okres w moim życiu, tym bardziej, że idę na matematykę i nie będę musiał nic robić! Chciałbym żeby całe moje życie opierało się na matematyce – będę pracował jako matematyk, rozwijał się w tej dziedzinie, rozwiązywał różne matematyczne problemy. Może też trochę po to, by łatwiej zrozumieć życie, bo wiadomo, że jest ono oparte na matematyce. Jeśli zrozumiem bardziej matematykę to zrozumiem bardziej świat, proste!

Na pewno proste, ciekawe co ma powiedzieć człowiek, który kompletnie nie radzi sobie z matematykę, no ale nie ma co – ciekawe podejście do życia!
Piotr :Bo wiecie co? Ja myślę, że nie jestem człowiekiem, który nadaję się do pracy fizycznej z powodu kontuzji, a do innej przez moje nastawienie do życia. Nie zależy mi na tym, żeby zarabiać miliony, tylko na tym, by żyć tak jak teraz, by być szczęśliwym człowiekiem.

I teraz myślę, że najbezpieczniej będzie zmienić temat i z matematyki przejdźmy do czegoś przyjemniejszego. Wierzysz w cuda?
Piotr :Jasne, że wierzę, a dlaczego miałbym nie wierzyć? Wszyscy ludzie są jak cuda, każdy z osobna jest cudem. Według mnie całe życie jest cudem, cud to to, że żyję, a każdy mój dzień jest cudowny, nawet jeśli dzieją się jakieś złe rzeczy to i tak jestem w stanie je przeżywać i przezwyciężyć, a większość stworzeń na tym świecie nie ma takiej możliwości i to też jest dla mnie cudem.

Viktoria Skrzypiec i Adriana Płuciennik