Rozpoczynamy nową serię artykułów związanych tematycznie z  pierwszą pomocą – każdy z wpisów będzie pokazywał jak możemy udzielić pomocy drugiej osobie w sytuacji zagrożenia życia, dzięki podstawowej wiedzy medycznej. Pamiętajmy, że nie musimy być kimś wyszkolonym, aby uratować komuś życie.

Bardzo często ludzkie życie leży w rękach osób, które o pierwszej pomocy usłyszeli tylko w telewizji, internecie, bądź na krótkich szkoleniach.

Pierwszym tematem będzie resuscytacja krążeniowo-oddechowa, czyli RKO.
Bardzo dużo się o tym mówi, ale tak naprawdę większość z nas nie zna wytycznych, nie wie dokładnie jak postępować, od czego zacząć i co jest najważniejsze. Dlatego warto jest wciąż o tym mówić, wciąż powtarzać tych kilka ważnych punktów, które mogą znacznie poprawić stan osoby, która akurat potrzebuje pomocy i utrzymać ją przy życiu aż do przyjazdu karetki. Nawet tych kilka minut podczas, podczas których będziemy działać, może ocalić ludzkie życie, a bardzo często są to minuty decydujące.

Mózg, który przez pewien czas nie ma dopływu do tlenu zaczyna nieodwracalnie „się psuć” i chory na zawsze pozostaje niepełnosprawny.

Czas przejść do konkretów. Czym właściwie jest RKO? Jest to zespół czynności, który stosujemy u poszkodowanego, gdy doszło do nagłe zatrzymania krążenia (NZK), czyli do zatrzymania czynności serca z jednoczesną utratą świadomości i bezdechem. Naszym zadaniem jest utrzymanie krążenia krwi, aby nie doszło do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu.

Zanim przejdziemy do opisania tego jak udzielać pomocy, zatrzymajmy się jeszcze przy NZK. Jakie mogą być przyczyny i objawy? A więc najczęściej jest spowodowane zawałem serca, zatorem tętnicy płucnej, zatruciem np. przedawkowania leków lub niedotlenienie organizmu.

Aby potwierdzić, że doszło do NZK muszą wystąpić trzy objawy, muszę być one jednocześnie obecne.

  • Utrata świadomości, gdy poszkodowany nie reaguje na nasz dotyk, potrząsanie, nie odpowiada na zadawane przez nas pytania
  • Brak tętna, gdy nie jest ono wyczuwalne na tętnicy szyjnej zewnętrznej przez 10 sekund
  • Brak oddechu, który po udrożnieniu dróg oddechowych wciąż nie występuje

Mogą wystąpić objawy dodatkowe, takie jak – sinica palców kończyn górnych/dolnych, szerokie źrenice, które nie reagują na światło, bladość. Występują zazwyczaj wtedy kiedy postępowanie RKO zostało zbyt późno podjęte.

Jeśli chodzi o resuscytację, to zaliczamy do niej BLS (podstawowe zabiegi resuscytacyjne) oraz ALS (zaawansowane zabiegi resuscytacyjne). Jednak ALS jest wykonywany przez osoby będące personelem medycznym, są to czynności dużo bardziej skomplikowane i wymagające dostępu do sprzętu medycznego, więc skupimy się na BLS, czyli na tym co możemy zrobić my nie potrzebując żadnych dodatkowych przedmiotów, tylko własne chęci i skupienie.

Nie jest to łatwe, by w chwili grozy, być może okropnego scenariusza czy widoku kogoś bliskiego, kto leży nieruchomo zachować zimną krew i zacząć coś robić. Nie możemy się bać, musimy mieć świadomość tego, że nie robiąc nic będzie o wiele gorzej niż nawet, gdy zrobimy coś źle.

Nie bójmy się udzielać pierwszej pomocy. Sami nie chcielibyśmy być pacjentami, którym osoba trzecia boi się pomóc i biernie się przygląda bądź ucieka.


Źródło

Algorytm postępowania u osób dorosłych składa się z kilku podstawowych punktów, są nimi:

  • Oceń swoje bezpieczeństwo
  • Sprawdź, czy poszkodowany reaguje
  • Głośno wołaj o pomoc
  • Udrożnij drogi oddechowe i sprawdź oddech – lekko odchyl głowę do tyłu i unieś żuchwę
  • Sprawdź, czy oddycha prawidłowo
  • Zadzwoń pod numer 112 lub 999
  • Wykonaj 30 uciśnięć klatki piersiowej
  • Wykonaj 2 oddechy
  • Kontynuuj resuscytację aż do przyjazdu pogotowia


Źródło

  • Pamiętajmy, aby zawsze przed wykonaniem czynności ratowniczych sprawdzić nasze bezpieczeństwo, czy na miejscu zdarzenia nie występuje ryzyko zagrożenia dla nas.
  • Jeśli nic nam nie zagraża, to należy sprawdzić reakcję chorego. Najlepiej potrząsnąć za ramiona, zapytać „czy pan/pani mnie słyszy?”, „ jak się pan/pani czuje?”. Jeśli poszkodowany nam nie odpowiada, nie reaguje na nasz dotyk, powinniśmy głośno zawołać o pomoc, aby druga osoba mogła nam pomóc, albo zadzwonić na pogotowie w razie potrzeby.
  • Jeśli jednak osoba poszkodowana reaguje, to pozostawiamy ją w takie pozycji w jakiej została przez nas znaleziona i dzwonimy na pogotowie. Należy pozostać przy tej osobie, aż do przyjazdu karetki, musimy mieć pewność, że ktoś ze służb medycznych się nią zaopiekuje, często zdarza się, że takie osoby uznają, że nic się nie stało i chcą wrócić o własnych siłach do domu. Nie pozwólmy na to.
  • Aby ocenić oddech, należy odwrócić poszkodowanego na plecy i udrożnić drogi oddechowe – kładziemy jedną rękę na czole i delikatnie odginamy ją do tyłu, a opuszki dwóch palców drugiej ręki pod żuchwę i delikatnie ją unosimy.

    Źródło
    Po udrożnieniu dróg oddechowych przykładamy ucho do ust poszkodowanego i jednocześnie obserwujemy klatkę piersiową przez 10 sekund. Musimy ocenić czy słychać oddech, czy odczuwamy go na swoim policzku oraz czy klatka piersiowa się unosi.Gdy nie wyczuwamy oddechu lub jest on nieprawidłowy, to w tym momencie wyznaczamy osobę i wydajemy jej polecenie, aby zadzwoniła na 999 lub 112, a sami wykonujemy kolejne podpunkty postępowania RKO.

    Źródło
  • Uciśnięcia klatki piersiowej są wykonywane naprzemiennie z wdechami ratowniczymi w stosunku 30:2, całość musi być wykonywana cyklicznie.Należy uklęknąć przy poszkodowanym, dłoń jednej ręki ułożona na środku klatki piersiowej, a druga ręka ułożona na grzbiecie ręki leżącej. Ważne, aby utrzymywać ręce wyprostowane w łokciach, nie mogą być one uginane. Klatka piersiowa powinna być uciskana na głębokość 5 cm, z częstością 100 uciśnięć na minutę. Po 30 uciskach wykonujemy dwa wdechy ratownicze.

    Źródło
  • Aby wykonać wdechy ratownicze, musimy pamiętać o ponownym udrożnieniu dróg oddechowych. Zaciskamy skrzydełka nosowe, nabieramy powietrza i szczelnie obejmując swoimi ustami usta poszkodowanego wykonujemy wdech. Aby mieć pewność że wdech został poprawnie wykonany, należy obserwować klatkę piersiową, czy się unosi przy wdechu. Po wykonaniu dwóch wdechów, wracamy do ucisków klatki piersiowej. Warto mieć przy sobie jednorazową maseczkę, przez którą będziemy wykonywać wdechy.

Jeśli chodzi o przerwanie resuscytacji, można to zrobić tylko wtedy, gdy poszkodowany zacznie się poruszać, oddychać, kiedy będzie reagował. Jeśli czujemy się zmęczeni, powinniśmy poprosić kogoś innego o zastąpienie nas w resuscytacji lub współpracować we dwie osoby, gdzie jedna wykonuje wdechy, a druga uciśnięcia, a po pewnym czasie następuje szybka zmiana miejsc między nimi i w ten sposób pomoc jest kontynuowana, aż do przyjazdu pogotowia.

Gdy poszkodowany reaguje, upewniamy się, że oddycha. Gdy faktycznie, jest to potwierdzone, układamy chorego w pozycji bocznej ustalonej, zwaną bezpieczną i czekamy na przyjazd karetki.

Źródło

U dzieci znacznie rzadziej dochodzi do zatrzymania krążenia. Schemat nieco się różni od tego, który jest stosowany u dorosłych. Jednak, gdy nie jesteśmy w stanie go zapamiętać, a niestety pojawi się taka sytuacja, że będzie trzeba wykonać resuscytację u dziecka, to lepiej wykonać podstawowy BLS niż jakbyśmy mieli nie zrobić nic.

  1. Sprawdź, czy poszkodowany reaguje.
  2. Udrożnij drogi oddechowe i sprawdź oddech – lekko odchyl głowę do tyłu i unieś żuchwę.
  3. Sprawdź, czy oddycha prawidłowo.
  4. Wykonaj 5 wdechów ratowniczych.
  5. Wykonaj 15 uciśnięć klatki piersiowej – uciskaj mostek na głębokość 1/3 wymiaru przednio-tylnego. U niemowląt jedynie dwoma palcami.
  6. Wykonaj 2 oddechy ratownicze.
  7. Po upływie 1 minuty wołaj, zadzwoń lub udaj się po pomoc.
  8. Kontynuuj resuscytację aż do przyjazdu karetki.

Ryzyko zarażenia się czymś od drugiej osoby w trakcie RKO jest niezmiernie niskie. Dlatego nie powinien to być powód, dla którego nie podjęliśmy pomocy. Jeśli obawiamy się jednak zarażenia, to warto mieć przy sobie, jak już wczesniej wspomniano, jednorazową maseczkę, przez którą będą wykonywane wdechy, bądź po prostu ich nie wykonywać. Same uciśnienięcia również pomogą zmniejszyć ryzyko zgonu, jednak wykonanie wentylacji zwiększa skuteczność przeżycia.

Istotną rzeczą jest również, aby upewnić się, że poszkodowany nie ma żadnego ciała obcego w ustach, czegoś co mogłoby utrudniać wykonanie wentylacji, np. wymiocin, albo gumy do żucia. Jeśli jest ono widoczne, postarajmy się je usunąć.

Pamiętajmy, że my również kiedyś możemy znaleźć się w takiej sytuacji, na pewno chcielibyśmy, aby ktoś uratował nam życie. Dlatego najważniejsze to podsumować sobie wszystko to co jest tu napisane, nauczyć się podstawowego schematu BLS i dzielić się swoją wiedzą z innym – rodziną, znajomymi, aby i oni mogli pomóc.

Adriana Płuciennik