Zdolna, piękna, wesoła, ambitna, ciekawa, urzekająca, urocza, naturalna..  Można by użyć jeszcze mnóstwo innych pozytywnych przymiotników opisujących naszego kolejnego bohatera – Paulinę Brudny.  Ale może napiszemy po prostu – zobaczcie sami!

 

 

Co robisz na co dzień?
Paulina Brudny: Bardzo interesuje się fotografią, a wychodzę z założenia, że idealna praca to taka, która nie dość, że przynosi dochody to jeszcze sprawia przyjemność. Tak więc na co dzień zajmuję się fotografią. Obecnie uczę się zaocznie na technika fotografii i właśnie swoją przyszłość wiąże z aparatem.

A masz jeszcze jakieś inne zainteresowania?
Paulina: Można powiedzieć, że interesuje się też modą, bo robiąc komuś zdjęcia muszę dobrać mu ubrania, dotatki, wszystko musi współgrać i tworzyć idealną całość więc myślę, że moda jest nieodłocznym elementem fotografii.

Ciekawi nas dlaczego akurat fotografia?
Paulina: Od zawsze lubiłam różne formy dziedziny sztuki. Od zawsze malowałam, rysowałam, szkicowałam. To nie jest tak, że mam dwie lewe ręce i dlatego już nie rysuję tylko nie mam takiego talentu. Zawsze miałam w głowie jakąś wizję, ale nie potrafiłam jej odzwierciedlić w taki sposób jakbym chciała. A fotografia nie wymaga zdolności manualnych, tylko właśnie kreatywność i myślę, że dlatego się w tym sprawdzam. Mama kiedyś kupiła mi aparat i od paru lat zaczęłam się tym zajmować na poważnie.

To super, że masz swoją pasję i chcesz się realizować w tym kierunku. Bo najważniejsze to robić to co się lubi!
Paulina: Mam dużo planów związanych z fotografią, moim marzeniem jest założenie firmy. Starałam się o dotacje, ale jej nie dostałam, dlatego teraz znowu pracuję i oszczędzam. Ale nie narzekam, bo wiem że warto.

 

Chciałabyś się wyprowadzić z Polski?
Paulina: Myślę,że nie chciałabym za bardzo wyjeżdżać z Polski, co najwyżej z miasta. Chciałabym zamieszkać w Bielsku, ładnie tam jest.. I taka mi kazał bo chce mieć do kogo w góry jeździć! Bielsko jest dużo bardziej rozwinięte pod względem kulturalnym niż Jastrzębie.

Jastrzębie-Zdrój, podoba Ci się?
Paulina: Lubię Jastrzębie tylko dla mnie jest to komunistyczna dolina. Nie wiem jak to inaczej powiedzieć, ale co tu ukrywać – niektóre miejsca i zakamarki Jastrzębia są brzydkie. Gdyby zamiast tych szarych, wysokich bloków stały kamienice to miałoby to swój klimat. W tym mieście jest dużo budynków, które można by było odnowić, zrobić coś ciekawego, a tak to stoi mnóstwo miejsc, które są bezużytecznymi ruinami.Są miasta/kraje w których lepiej wykorzystuje się ich potencjał. Są wioski, które zarabiają wynajmując lekko już zrujnowane pałacyki do sesji fotograficznych. Przyznam, że wiele razy już wdrapywałam się przez płot, żeby zrobić zdjęcia w dość ciekawym miejscu… A przecież miasto mogłoby na tym zarobić, a ja w świętym spokoju za niewielką opłatą wykorzystywać ciekawe miejsca.

Pieniądze, pieniądze… A gdyby jednak były?
Paulina:Prawda jest taka, że ciężko powiedzieć. Łatwo jest narzekać, ale kiedy przychodzi do działania, zaczynają się schody. Jak się tak zastanowić, to ważniejsze od pieniędzy są kreatywność, ciekawi ludzie i ich chęć do działania.

Zdarza Ci się oceniać ludzi po wyglądzie?
Paulina: Tak, zdarza mi się. Myślę, że każdy tak robi chociaż ludzie boją się do tego przyznać. Według mnie to taki ludzki odruch. Jednak jak kogoś poznam to oczywiście oceniając wtedy człowieka nie opieram się na tym pierwszym wrażeniu wizualnym tylko na tym jaka ta osoba jest i jak się zachowuje. Nie jestem powierzchowna, bo sama wiem, że pozory mogą mylić.

Mówisz, że ludzie się boją, a Ty, czego się boisz?
Paulina: Boję się starości.. Kiedyś bałam się duchów, ale teraz jestem odważna! 😉

 

Viktoria Skrzypiec i Adriana Płuciennik