Pada hasło „mleko z czosnkiem” i od razu słychać mlaśnięcia obrzydzenia, niechęć każdy dookoła i modlitwy o to, by nigdy nie przyszło nam tego spróbować.

Muszę Was niestety zmartwić – to naprawdę działa i śmiało można nazwać to „boską miksturą”. Piły to nasze prapraprababki, piły nasze matki i pić powinny też nasze wnuki, ponieważ w sposób niezwykle tani, a przede wszystkim zdrowy i wolny od chemii można sobie pomóc.

Jesień trwa w najlepsze, zbliża się zima (niektórzy straszą, że będzie to Zima Stulecia!), a dookoła coraz więcej osób kicha, smarka, kaszle i czuje się osłabiona, dlatego najwyższy czas poznać tajniki mikstury, która uratuje Was z rąk choróbska. Każdego choróbska.

Jak to przygotować? W garnku podgrzewamy szklankę mleka i po chwili dorzucamy miód, czosnek (najlepiej zmiażdżone lub posiekane cztery ząbki) oraz opcjonalnie trochę masła. Całość mieszamy i czekamy aż się trochę zagrzeje. Ważne, aby mleko nie było gorące, ponieważ czosnek jak i miód tracą wtedy swoje właściwości. Pijemy powoli, małymi łyczkami i czujemy jak od stóp do głów nasze ciało się rozgrzewa, a nasze przeziębienie ucieka w siną dal.

Idealnie sprawdzi się na przeziębienie, uczucie rozbicia, rozgrzanie i profilaktyczną walkę z grypą, wzmocnienie odporności, katar, gorączkę.

Zastanawiać się można dlaczego to działa? Jak to możliwe, że w naszych domach kryje się tak genialne lekarstwo? Przede wszystkim mleko – pełne białka, minerałów, witamin, czyli wszystkiego co wzmacnia nasz układ odpornościowy. Miód ma wszystkie składniki niezbędne do wyzdrowienia, a czosnek nie od dziś zwany jest „naturalnym antybiotykiem” – leczy nie tylko przeziębienia ale i zapalenia oskrzeli, płuc, czy tchawicy oraz niszczy bakterie, które są oporne nawet na antybiotyki! Po co więc to masło? Masło również zawiera witaminy i tłuszcz, który umożliwia ich rozpuszczanie się, ale zadanie masła jest tutaj nieco inne – ma on za zadanie nawilżyć błony śluzowe naszego gardła, ułatwić połykanie, usunąć uczucie drapania i wszystkich nieprzyjemności związanych z przeziębieniem.

Nim sięgniesz po produkt z apteki i wybierzesz się do lekarza skorzystaj z darów natury, rad naszych prababek i wygrzej się pod kocem z kubkiem mleka pachnącego czosnkiem i miodem.

 

Viktoria SKRZYPIEC