To wypier***** stąd w podskokach pachołku TVNu. Mozil je*ać cie! Nucz się najpierw mówić potem śpiewać. WY-PIE*-DA-LAJ. Czemu tak się dzieje? Czemu plucie na swój kraj jest popularne? Czy to sztuka na zawołanie? Boże, przecież w żadnym normalnym kraju by to nie przeszło – Wyobraźcie sobie, że w Niemczech, USA czy Rosji nagrywają coś takiego. Tam publika by ich zjadła, tam byliby przegrani. Czesław – miałem kiedyś do ciebie szacunek, ale właśnie sięgnąłeś u mnie kibla. Wracaj może do Danii, daj mi żyć. Ja kocham Polskę, czuję się tu dobrze, niczego mi nie brak.

Takie właśnie komentarze można przeczytać pod teledyskiem do piosenki “Nienawidzę cię, Polsko”. Utwór ten znajduje się na najnowszej płycie zespołu Czesław Śpiewa pt. “Księga Emigrantów. Tom 1″. Sam Mozil twierdzi, że chciał tą piosenką wywołać dyskusję o emigracji, ale chyba mu się nie udało. Płyta zaginęła w morzu hejtów, bo ludzie nie zrozumieli, że teksty z tej piosenki (wszystkie napisane przez Michała Zabłockiego) nie mają na celu obrażać Polaków. Artysta chciał zwrócić uwagę na pewne nasze kompleksy narodowe dotyczące emigracji, trochę się z nich ponaśmiewać, skłonić do refleksji i wyrazić swoje zdanie.

Myślę, że można, a nawet wypadałoby zastanowić się nad tą piosenką zanim się ją skrytykuję, ponieważ bardzo łatwo dostrzec, że teledysk wyraźnie pokazuję różnice mentalności między nami, a państwami zachodnimi. Po prostu żyjemy w innym kręgu kulturalnym – my nie potrafimy codziennie się uśmiechać do sąsiada i być zwyczajnie miłym dla ludzi, którzy są nam obcy. Jasne, przychodzi nam to z wielkim trudem, bo przecież ciężko również obdarzać szacunkiem i dobrym słowem ludzi nam bliskich. Zachowania, które w innych państwach są na porządku dziennym i które w jakiś enigmatyczny sposób rozbudzają w ludziach wewnętrzną radość i zarażają optymizmem, u nas są czymś dziwnym.

Piosenki w ogóle nie należy interpretować jako wyraz nienawiści wobec Polski. Zdecydowanie jest to próba wyrażenia relacji wielu młodych polaków z naszym narodem. Zachęcam bardzo do wsłuchania się w tekst, wtedy już staje się jasne, że chodzi w niej o miłość do kraju, do którego nie chcemy wrócić z powodu ciężkiej sytuacji gospodarczej. Ciężko znaleźć pracę i żyć na takim poziomie jak pozwala na to życie za granicami państwa, ale zaś z drugiej strony w Polsce trzyma nas rodzina, przyjaciele, wspomnienia i jakaś niewidzialna nić przywiązania – to wszystko sprawia, że kochamy ten kraj i tęsknimy za nim. Idąc dalej, piosenka mówi o poszukiwaniu swojego miejsca przez młodych, którzy decydują się na emigrację i których po latach zżera tęsknota, żal do siebie, a może wszystkiego dookoła i boli ich to, że nie można tak po prostu wrócić do kraju. Do domu.

To bardzo smutne, że utwór “Nienawidzę cię, Polsko” możemy śmiało zaliczyć do tych znienawidzonych przez część społeczeństwa, bo zbytnio pośpieszyli się z oceną, zamiast poświęcić chwilkę na tą ważną i dotykającą coraz więcej osób tematykę.

 Piotr Mosak

Źródło zdjęcia