Nad modro płynącym Wisłokiem
Jesienne opada listowie;
Co wprawnym z szafiru swym okiem
Ogarniasz – jak słowo po słowie…

I listek brunatny pobudzasz
I pląsy z listowiem wywijasz
I cóż mam powiedzieć swej smudze
– Że mnie – tak po prostu – zabijasz?…
Karolinie… 19.01.15 r. RZE

Artur Żołądź