W płci pięknej tkwi nieskończony potencjał, o czym wie doskonale Monika Lewczuk – jej najnowszy singiel „Z Tobą lub bez Ciebie” to hołd dla niezależności i pewności siebie. Hołd dla każdej z nas. Singiel ten zapowiada drugą płytę artystki, która rozkochała w sobie publiczność już podczas występów w The Voice of Poland parę lat temu, a z każdą kolejną piosenką udowadnia, że na tą miłość i podziw zasługuje. Przed Wami rozmowa z niezwykle utalentowaną, mądrą i wrażliwą na piękno muzyki- Moniką Lewczuk, zapraszamy.

Od Twojego występu w The Voice od Poland minęło już sporo czasu, a ja wciąż pamiętam swój zachwyt i wzruszenie, które towarzyszyły mi podczas oglądania Cię w telewizji!
Monika Lewczuk – Po pierwsze, dziękuje za miłe słowa dotyczące mojego występu w Voice’ie! Udział w programie faktycznie był dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem i jednym z istotniejszych punktów na mojej drodze, natomiast to podpisanie kontraktu z wytwórnią stało się dla mnie prawdziwym przełomem, bo od tego momentu zaczęłam prace nad własnym materiałem.

Czy program w jakiś sposób pomógł obyć Ci się z tym światem show-biznesu?
Program jest tylko namiastką tego, co kryje się w świecie artystycznym, a ja od zawsze chciałam poznać ten świat w całości. Podczas występów w The Voice of Poland śpiewamy covery, więc bardzo łatwo ulec też złudzeniu, że jest się kilka etapów dalej, niż faktycznie się jest. Dla mnie prawdziwa przygoda zaczęła się dopiero po programie – kiedy zaczęłam pracować nad własnym materiałem z własnym producentem. To było niesamowite obserwować, jak wszystko to, o czym marzyłam od dziecka zaczyna się dziać w rzeczywistości!

Współpraca z niesamowitym muzykiem robiącym międzynarodową karierę był dla Ciebie wyzwaniem? To na pewno wielkie wyróżnienie móc stworzyć duet z Alvaro Soler i zapewne wielka radość, gdy widzi się ponad 44 miliony wyświetleń pod utworem, w który włożyło się tyle serca i pracy!
Kiedy pojawiła się możliwość duetu z Alvaro, byłam na tyle skoncentrowana na pracy nad własnym materiałem, że chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, jak wielka szansa pojawiła się na mojej drodze. Może dlatego byłam w stanie podejść do tego pomysłu totalnie na luzie i dopiero po tym jak już singiel wyszedł na świat, zorientowałam się, że chyba mam do czynienia z kimś bardzo wyjątkowym i niesamowicie docenianym w naszym kraju. Do teraz pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie widok publiczności w Gdańsku, gdy wyszłam na scenę podczas pierwszego wspólnego występu. Nigdy w życiu nie widziałam tylu ludzi ze sceny. To było coś nieprawdopodobnego i zapierającego dech w piersiach!

Dokładnie w Dzień Kobiet miał premierę Twój singiel promujący drugą płytę – „Z Tobą lub bez Ciebie”. Piękne słowa, które w trudnych sytuacjach powinna chyba śpiewać każda z nas. Świeża muzyka, energetyczna i wpadająca w ucho – z całego serca gratuluję i nie mogę się doczekać płyty. Czy wiadomo już kiedy możemy się jej spodziewać?
Dziękuje! Tak, piosenka jest zdecydowanie dedykowana kobietom, które stanowią bardzo dużą inspiracje w moim życiu. Płyta planowana jest na początek jesieni i myślę, ze jest duża szansa na to, ze faktycznie się wtedy pojawi, ponieważ większa część wybranego materiału mamy już gotową.

Czy masz już gotowe wszystkie utwory?
Od zamknięcia poprzedniego albumu powstało bardzo dużo materiału, z którego mogłabym pewnie stworzyć dwie, albo i trzy płyty! Zależy mi jednak na tym, żeby znalazły się na niej tylko wyselekcjonowane i dopracowane piosenki. Większość z nich już jest gotowa i czeka na swój moment.

I zapewne jest tam piosenka będąca Twoim muzycznym faworytem!
Aktualnie moją ulubioną piosenką jest ta, która wyjdzie jako kolejny singiel, dlatego chce ją maksymalnie dopracować zarówno pod kątem muzycznym oraz wizualnym tworząc pasujący klip. Zdradzę, że planujemy też coś specjalnego w związku z tym utworem, więc już się nie mogę doczekać efektów i reakcji ludzi.

Jesteś współautorką tekstu i muzyki „Z Tobą lub bez Ciebie” – zastanawia mnie jak wygląda tworzenie tekstu, komponowanie muzyki i realizowanie teledysku z tej drugiej strony. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego ile wysiłku i czasu kosztuje stworzenie piosenki, dlatego proszę- opowiedz o tym!
W przypadku tej piosenki, zarówno praca nad muzyką, jak i nad tekstem zdecydowanie należała do przyjemności. Utwór powstał na międzynarodowym Writing Camp, który co roku odbywa się w Polsce i gromadzi muzyków z całego świata. Tego dnia akurat pracowałam z producentem Costinem Bodeą i Patrykiem Kumórem. Od razu złapaliśmy świetny kontakt co jest niezwykle istotne. Zwykle wygląda to tak, że jesteśmy we wspólnym pokoju, gdzie są instrumenty i niezbędny sprzęt, każdy wychodzi z jakimiś pomysłami i zarówno beat, jak i melodia powstają na bieżąco. Nigdy nie wiadomo, co z takiej pracy powstanie, ale jest to właśnie ten element, który wprowadza dużo ekscytacji.

W piosence padają słowa ” Gdziekolwiek będę, z Tobą lub bez Ciebie, zrobię to, co chce, tak jak chce”, które brzmią jakby padały z ust bardzo odważnej i pewnej siebie kobiety. Czy to tylko pozory?
Cieszę się, że w taki sposób je odbierasz. Faktycznie są to bardzo mocne słowa, z którymi również mocno się utożsamiam. Rozpoczynam nowy etap muzyczny z nową energia i zależy mi na tym, żeby ludzie również odczuli i zobaczyli tą zmianę, która we mnie zaszła. Jednocześnie bardzo się cieszę z tego, ze tekst jest tak mocno dedykowany kobietom, bo odegrały one bardzo duża role w tym, by dać mi właśnie taką siłę, pewność i wsparcie, za co jestem niesamowicie wdzięczna.

Czy będąc nominowaną do wielu nagród, zdobywając status Złotej Płyty, tworząc utwory będące najczęściej odtwarzanymi w stacjach radiowych czujesz się pewniejsza siebie i swojej muzyki? Odporniejsza na krytykę, która niestety dziś jest wszechobecna?
Do aktualnych działań podchodzę tak, jakbym zaczynała wszystko od nowa- z czystą głową i pełna ekscytacja. Staram się skupiać na działaniu i nie rozpraszać czytaniem, czy słuchaniem opinii innych – chyba, że są to opinie osób, z którymi pracuję lub moich bliskich. Staram się, aby to przede wszystkim moja intuicja była głosem, którego słucham najmocniej. Sukces pierwszej płyty na pewno dodał mi trochę pewności siebie, ale też dużo pokory, bo nie zawsze były tylko wzloty i miłe chwile, zdarzały się także mocne lekcje.

Poza sukcesami muzycznymi masz także wielkie osiągnięcia – zdobyłaś tytuł I Wicemiss Polski oraz I Wicemiss Globe International. Wygrałaś międzynarodowy konkurs piękności Miss Supranational! Zastanawia mnie także, czy to zmieniło Twój sposób postrzegania siebie? Wiele kobiet ma kompleksy, nawet tam, gdzie nikt inny ich nie widzi. Dziś każdy chce być perfekcyjny i nierzadko wstydzi się swojego odbicia w lustrze. Jak myślisz z czego to wynika?
Na pewno duży wpływ mają social media, które promują często bardzo wyidealizowany (i poprawiany w rożnego rodzaju aplikacjach) obraz kobiety. Jeżeli do tego dorzucimy magazyny i reklamy, gdzie wszyscy mają sprawiać wrażenie perfekcyjnych, łatwo jest ulec pewnego rodzaju iluzji. Dlatego myślę, ze dobrze jest traktować te zdjęcia jako inspiracje do pracy nad sobą, ale jednocześnie nie przywiązując do nich zbyt dużej wagi. Wierzę, że każdy jest piękny na swój sposób i to dążenie do odnalezieniu własnego piękna i głosu powinno być dla nas priorytetem, a nie próbą upodobnienia się do innych.

Wracając do muzyki – czy w tym roku planujesz jakąś trasę koncertową? Czy będziemy mogli posłuchać Cię na żywo?
Jasne! Mam nadzieję, że będę miała dużo koncertów, podczas których będę mogła spotykać się z ludźmi z całej Polski. Sezon koncertowy zaczyna się w maju i już się nie mogę go doczekać!

 

Viktoria SKRZYPIEC