Australia i Nowa Zelandia to wyjątkowe miejsca pod wieloma względami, ale między innymi też dlatego, że to tam rośnie drzewokrzew z którego liści już tysiąc lat temu tworzyło się papkę nakładaną na rany i oparzenia. To z tych liści dziś pozyskujemy znany nam olejek z drzewa herbacianego.

Olejek eteryczny, który powinien znaleźć się w każdej kobiece torebce, domowej apteczce i torbie podróżnej. Olejek, który jest bardzo tanio, ale ma też bardzo dużo zastosowań, a co najlepsze – działa.

Naturalny środek dezynfekcyjny, która działa na grzyby, bakterie i wirusy, a co za tym idzie – jest wszechstronny i przydatny.

Przetestowałam olejek z firmy Oriflame bo był w super promocji i z apteki, gdzie kosztował sześć złotych. Ciężko ocenić, który lepszy, ale jakbym miała wybierać to produkt z apteki wygrywa, bo firma Oriflame w standardowej cenie chce za 10ml prawie 35 złotych. Co więcej – niestety ma w swoim składzie alkohol, choć nie zauważyłam, by wysuszał moją skórę.

Zastosowanie olejku:

– problemy skórne i zmiany trądzikowe (można nakładać punktowo bądź rozcieńczyć w wodzie i przemywać twarz jak tonikiem)
– problemy jamy ustnej, ponieważ zapobiega próchnicy, leczy powstałą i pomaga usunąć kamień, ponoć po dodaniu do pasty również wybiela zęby, ale nie znam nikogo, kto by go w taki sposób używał i nie jestem w stanie potwierdzić czy faktycznie działa
– przeciwdziała komarom, muchom, kleszczom i wszelkim niechcianym stworzeniom. Na spacery z psem po lesie polecam wysmarować obrożę i smycz, dodać parę kropli do spryskiwacza z wodą i popsikać swoje ubranie
– łagodzi ukąszenia owadów zmniejszając obrzęk, zaczerwienienie i świąd
– dodawane krople do inhalacji ułatwiają udrożnienie dróg oddechowych i bardzo pomagają w leczeniu zapalenia zatok, uciążliwego kaszlu czy infekcji nieżytowych
– pomaga leczyć grzybicę stóp, a regularne stosowanie działa profilaktycznie i zapobiega nawrotom choroby, a przy tym likwiduje przykry zapach stóp spowodowany potliwością
– w leczeniu wszawicy jak i łupieżu można dodać parę kropel do szamponu do włosów. Zaleca się też przy przetłuszczających się włosach, ponieważ normalizuje wydzielanie się sebum.
– wspomaga leczenie stanów zapalnych jamy ustnej, a w szczególności zapaleń dziąseł, wystarczy rozcieńczyć z wodą i stosować do płukania jamy ustnej
– wykorzystywany w aromaterapii, przy masażach (dodatkowo pobudza wtedy układ odpornościowy, pomaga przy infekcjach górnych dróg oddechowych czy trądziku), kąpielach czy aromatyzacji powietrza
– polecany do tak zwanych „parówek” twarzy, które odblokowują pory jednocześnie je oczyszczając oraz odświeżają cerę. Do miski z ciepłą wodą należy dodać paręnaście kropli oleju i nachylić się nad roztworem, do uzyskania lepszego efektu poleca się przykryć głowę ręcznikiem, zupełnie tak jak przy inhalacjach.
– podobnie jak olejek eukaliptusowy pomaga goić się ranom, zapobiega zakażeniom i przyśpiesza regenerację
– płukanie jamy ustnej rozcieńczonym olejkiem radzi sobie z przykrym zapachem z ust
– stosowany przy leczeniu zajadów i opryszczek

 

 

Wiele stron internetowych i lekarzy przestrzega, by olejku nie stosował kobiety w ciąży i dzieci poniżej 3 lat, a dużą ostrożność powinni zachować alergicy.

Myślę, że nie wspomniałam o wielu właściwościach olejku, ponieważ o ile się nie mylę – udało się ich potwierdzić nieco ponad sto. Jedna buteleczka starcza na długo, ponieważ zwykle dodaje się parę kropel, a warto wziąć pod uwagę, że za 6 zł nigdy nie kupimy kosmetyków do włosów, do skóry, na twarz, a ponadto lekarstw na wiele dolegliwości.

Zawsze tak jest, że nie wszystko jest dla każdego i na wszystko, ale przekonaj się, bo być może odkryjesz swój niezbędnik, bez którego nie wyobrazisz sobie dalszego kosmetycznego życia.

Viktoria SKRZYPIEC