Kasia Sajkiewicz jest kolejną osobą, która udowadnia nam, że tylko będąc sobą można być w pełni szczęśliwym. Nasza bohaterka jest wesołą nastolatką, którą mimo młodego wieku ma ambitne plany na przyszłość i stara się je realizować. Nie znosi wyglądać tak jak większość społeczeństwa dlatego robi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę innych ludzi i się wyróżniać. Musimy przyznać, że wychodzi jej to świetnie.

 

Myślę, że powinniśmy zacząć od Twoich planów na przyszłość, by ludzie mogli bliżej Cię poznać.
Kasia Sajkiewicz: Chciałabym zostać projektantką mody. Od szóstego roku życia projektuje ubrania i próbuję wyglądać inaczej niż większość otaczającego mnie społeczeństwa. Dostałam pod choinkę maszynę do szycia i mam zamiar sama zacząć szyć, by kreować modę. Co prawda jeszcze nie odkryłam jej wszystkich zasobów, ale od dawna robię projekty.

Co Cię inspiruje przy projektowaniu?
Kasia: Przeważnie inspiracją są dla mnie ludzie z ulicy, nie wzoruje się na żadnym stylu, ponieważ chciałabym, by to co będę tworzyć było odzwierciedleniem mnie samej. Zresztą, nie mogłabym się na nikim wzorować, ponieważ nie lubię jak ktoś chodzi ubrany podobnie do mnie.

Jesteś dziewczyną, która mimo młodego wieku jest pewna tego co chce robić w życiu. A czy na co dzień też jesteś pewna siebie?
Kasia: Zależy, wierzę w siebie i swoje możliwości, ale czasem brakuje mi odwagi, by osiągnąć cel, który sobie obieram. Może boję się troszeczkę tego jak odbiorą mnie inni, czy kogoś nie zawiodę.. Jednak staram się robić wszystko, by pokonać ten strach.

Zazdrościsz czegoś innym ludziom?
Kasia: Ojej, jest dużo rzeczy, których zazdroszczę innym. Na pewno ubrań, w końcu jestem dziewczyną. Ale też podejścia do życia, takiej siły i determinacji w walce o swoje marzenia, do których dążą bez względu na to co sobie pomyślą o nich inni.

Marzenia.. to one powodują, że życie staję się piękniejsze.
Kasia: Dokładnie! Według mnie najważniejsze w życiu to dążyć do spełnienia marzeń, bo tylko wtedy możemy czuć się spełnieni i szczęśliwi.

Może mogłabyś zdradzić nam jakieś swoje marzenia?
Kasia: Od dawna marzę o tym, by w przyszłości polecieć od Londynu i pracować dla wydawnictwa Vogue.

Widzę, że marzy Ci się wielki świat związany oczywiście z modą. Czy jednak interesujesz się czymś jeszcze?
Kasia: Co prawda moda jest moim największym zainteresowaniem, ale przyznam się, że ostatnio lubię czytać książki! Przeszłam na tą złą stronę.. Nigdy nie lubiłam czytać, wolałam przeglądać gazety, literki nie miały dla mnie większego znaczenia. Dostałam jednak książkę „My dzieci z dworca zoo” i próbuję dojść do końca. Podoba mi się, to jest to trochę książka o ludziach z którymi jest mi dane żyć na co dzień, bo mieszkam na takim a nie innym osiedlu i wiem co się tutaj dzieje. Zapewne też stąd moje zainteresowanie tą książką – chciałabym wiedzieć jak to po prostu dla nich wygląda.

Rozglądając się dookoła, uważasz, że mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju potrafią się oryginalnie ubrać?
Kasia: Jeśli chodzi o młodzież to przeważnie są to osoby z brakiem poczucia stylu, ale zdarzają się też takie jednostki do której zaliczam też siebie, które potrafią się ubrać.

Potrafią się ubrać.. masz na myśli dobór odpowiednich części garderoby?
Kasia: Też, ale głównie o zrobieniu czegoś z niczego. Niektórzy mają taki dar, że połączą ze sobą nie pozorne rzeczy i wyglądają po prostu tak mega, że nie można przejść koło takiej osoby obojętnie. Ale dla mnie najważniejsze jednak jest to, by pokazać swoje uczucia i wyrazić to jakim się jest po przez swój ubiór.

Masz swój styl, to prawda. Wzbudzasz zainteresowanie przechodniów?
Kasia: Bardzo często. Spotykam się z naprawdę miłymi słowami, albo po prostu zwykłym uśmiechem. Jak wiadomo, ludzie nie byliby sobą jakby kogoś również nie skrytykowali. Liczę się też i z negatywną opinią, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu musi podobać się to jak się ubieram. Nie każdy lubi osoby, które wychodzą poza szereg.

Co jest Twoją największą wadą?
Kasia: Ojejku, mam tyle wad, że nie wiem na której się skupić! Ale chyba gadatliwość..

Dla niektórych to zaleta.
Kasia: No może i tak, tylko, że ja więcej mówię niż słucham o co ludzie często mają do mnie pretensję. Czasem jestem też za bardzo szczera. Nie boję się co prawda konsekwencji wynikających z mówienia prawdy, ale tego, że ktoś inaczej zrozumie moje intencje, albo po prostu kogoś skrzywdzę swoimi słowami, choć nigdy nie mam tego na celu.

Tak na sam koniec, puśćmy wodzy fantazji. Otwierasz swój butik z własną kolekcją, jesteś rozchwytywaną projektantką na całym świecie. Masz miliony na koncie, co z nimi robisz?
Kasia: O ja Cię, ale się rozmarzyłam.. Bardzo chciałabym pomóc dzieciom w Afryce, w której żyje się tak, a nie inaczej.. Dlaczego akurat dzieci w Afryce? Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, z tego, że zwykła kromka chleba mogłaby uratować życie dziecka.. W niektórych rejonach Afryki mnóstwo dzieci umiera w męczarniach, właśnie z głodu.. To straszne.. Dlatego bardzo chciałabym pomóc i nagłośnić tą sprawę.

Viktoria Skrzypiec i Adriana Płuciennik