Promienie słoneczne zagościły już wszędzie – w letnich stylizacjach również. Piękna pogoda sprzyja temu, by pokazać swoje nogi, które niewątpliwie są wielkim atutem Karoliny Badocha. Karolina szła chodnikiem, jej włosy przepięknie tańczyły z wiatrem, spódniczka w świetne wzory podkreślała  idealną figurę, a do tego ta chanelka! Pomyślałyśmy, że jest idealną kandydatką, by pokazać ją w naszej zakładce Ich styl.

Co lubisz robić w wolnym czasie?
Karolina Badocha: Lubię tańczyć, to na pewno. Kiedyś uczęszczałam na zajęcia z tańca współczesnego, wcześniej był hip-hop, ale tylko miesiąc, nie nadaję się do tego. Mile wspominam też zajęcia z tanecznego aerobiku, na które z przyjemnością chodziłam, ale niestety miałam kontuzję i musiałam przestać. Oprócz tańca lubię też pisać artykuły, bądź różnego typu reportaże. Jestem w klasie dziennikarskiej, więc mam możliwość zajmowania się pisaniem i udzielania się w szkolnej internetowej gazetce.

A czy swoją przyszłość wiążesz z dziennikarstwem?
Karolina: Co prawda pisanie sprawia mi dużą przyjemność, ale nie mogłabym być dziennikarzem, ponieważ nie lubię jak ktoś mi narzuca tematy. o których mam pisać. Zawsze muszę czuć się wolna. więc po prostu to nie dla mnie. Zresztą w Polsce jest mnóstwo dziennikarzy i uważam, że trzeba być naprawdę dobrym, by móc zaistnieć i mieć naprawdę dobrą posadę. Więc na dzień dzisiejszy chce się skupić na maturze, bardzo zależy mi na tym, by ją jak najlepiej zdać. Później myślałam o studiach psychologicznych oraz ukończeniu kursu grafiki komputerowej dla własnej satysfakcji, ponieważ lubię „bawić” się zdjęciami.

Rozumiem, że chcesz być lekarzem ludzkich dusz.
Karolina: Od dawna o tym marzę, bo skoro mam pracować do 67 roku życia to wolę jednak robić to co lubię. Fajnie byłoby budzić się rano i z przyjemnością iść do pracy, prawda? Dlatego właśnie psychologia. Rodzina mówi mi żebym poszła na psychiatrię, ponieważ nie dość, że więcej zarobie to i prace łatwiej będzie zdobyć, więc tą ewentualność też biorę pod uwagę.

A jak Ci nie wyjdzie, masz plan B?
Karolina: Tego boję się najbardziej, że mi się nie uda, że mi nie wyjdzie, że gdzieś popełnię błąd, którego nie będę mogła naprawić, bo w życiu rzadko kiedy dostaję się drugą szansę. Wolę o tym nie myśleć tylko robić swoje, więc jak najlepiej chce się przygotować do matury, bo to od tego tak naprawdę wszystko zależy. Mobilizuje mnie właśnie taka przyszłościowa wizja, że mam dobrze płatną pracę, w której mogę się spełniać zawodowo, mam własny gabinet, w którym mogę pomagać ludziom, mam męża, dzieci.. Jestem po prostu szczęśliwa i spełniona.

Gdybyś miała możliwość przeprowadzenia się do innego miasta, co być wybrała?
Karolina: Jeśli mogę już pofantazjować to na pewno Paryż.. Byłam dwa lata temu w Paryżu, od dziecka o tym marzyłam!

I jak wieża Eiffla, tak ją sobie wyobrażałaś?
Karolina: No troszkę mnie rozczarowała.. myślałam, że będzie ładniejsza, a to takie metalowe coś. Jednak Paryż i tak dla mnie jest numerem jeden, jest przepiękny. Nigdy nie zapomnę jak nocą płynęliśmy po Sekwanie, to było coś niesamowitego..

Wracając do poprzedniego pytania, a z polskich miast?
Karolina: To na pewno Kraków. Nie dość, że miasto jest bardzo ładne, jest wiele ciekawych miejsc, ciągle coś się dzieje, jest gdzie pójść to na dodatek ludzie.. Ludzie są tam otwarci, uśmiechają się do siebie na ulicy, są mili dla osoby, którą po prostu spotykają na ulicy. Nikt nie patrzy krytycznym okiem na drugiego człowieka i nie wytyka go palcami tak jak w Jastrzębiu.

Uważasz, że ludzie w naszym mieście są nietolerancyjni?
Karolina: Na pewno nie wszyscy, ale jest naprawdę dużo takich osób. Nie wiem skąd to się bierze.. Może dlatego, że Jastrzębie nie jest takim dużym miastem, jak choćby Kraków czy Warszawa, tam prawie połowa ludzi chodzi inaczej ubrana. Wystarczy, że ktoś przyjdzie do szkoły oryginalnie ubrany, ma włosy pofarbowane na inny kolor, jakaś dziewczyna ubrała wysokie buty na obcasie to wszyscy się na nią patrzą, niektórzy otwarcie ją wyśmiewają, ale większość szepcze po kątach. Ale to widać i nie raz słychać jak dziewczyny mówią „Boże patrzcie jak ona wygląda, co ona ma na sobie! Jak ona mogła to ubrać?!„.. Ludzie mają tendencję do oceniania ludzi po wyglądzie nie patrząc jaki ten człowiek tak naprawdę jest, nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że takie zachowanie może ich bardzo skrzywdzić. Ja jestem bardzo tolerancyjna i uważam, że każdy ma prawo wyglądać tak jak chce, a inne osoby nie powinny mieć w tej kwestii nic do gadania.

Sama przejmujesz się tym, co ludzie o Tobie mówią?
Karolina: Szczerze mówiąc kiedyś bardzo się tym przejmowałam, ale odkąd jestem w liceum wszystko się zmieniło, może dlatego, że poznałam wielu naprawdę fajnych ludzi, którzy nie patrzą na to jak wyglądam, a na to jaka jestem i jakie wartości sobą reprezentuje. Pamiętam jak ludzie mnie krytykowali za to, że jestem taka szczupła, że mam anoreksje, że powinnam przytyć..

Zapewne przez takich ludzi nie akceptowałaś siebie.
Karolina:Dokładnie, nic w sobie nie lubiłam! Przejmowałam się tym co mówili i próbowałam na siłę przytyć chociaż nie potrafiłam. Chociaż teraz był postęp, przez rok przytyłam całe trzy kilo! Wtedy bardzo się przejmowałam tym jak byłam odbierana przez środowisko, tym co mówili na mój temat, nie wyobrażałam sobie, żeby wyjść z domu w spódniczce, a teraz? O wiele bardziej wolę spódniczkę od spodni.

Gdybyś mogła posiadać jedną magiczną moc, co byś wybrała?
Karolina: Chciałabym tak na zawołanie uszczęśliwiać ludzi. Zawsze zależało mi bardziej na szczęściu innych, niż moim.

Pstrykasz palcem i już!
Karolina: No, to by było piękne.. Spełniałabym ich marzenia i powodowała, że każdy mógłby być szczęśliwy! Nie masz pieniędzy? A proszę! Chcesz schudnąć 10kg? A proszę! Chcesz by Twoja Babcia wyzdrowiała? A proszę! Wtedy życie byłoby naprawdę piękne i idealne.

Viktoria Skrzypiec i Adriana Płuciennik