Upalne dni nie odpuszczają w Katowicach ani na minutę, także myślę, że w całej Polsce jest podobnie. Ponoć po paru dniach wysokich temperatur stają się one dla człowieka znośne i zapewne tak jest, ale nie u wszystkich.

Jeśli nie muszę wychodzić z domu to moje sposoby na ochłodzenie sprawdzają się w stu procentach i jest mi względnie przyjemnie, ale okazało się, że w internecie jest ich o wiele więcej, a ja mogłabym poprawić swój żywot w upale o sto procent.

Sama mogę polecić wodę z cytryną i miętą (najlepiej przygotować butelkę w zapasie i trzymać ją w lodówce), kawę na zimno z kostkami lodu, dużo owoców na każdą przekąskę i każde danie główne, zasłonięcie rolet, jeśli słońce świeci prosto w okno, ponieważ stworzy to chłodniejsze warunki w pokoju i spanie pod samą poszewką. Bez ciepłej kołdry, koca, czy innego „czegoś” generującego dodatkowe ciepło. I oczywiście chłodne prysznice, chlapanie twarzy i nadgarstków zimną wodą, nie noszenie skarpetek i najlepiej nie noszenie niczego.

 

To są dla większości z was oczywistości, a już na pewno dla internetowych informacji, bo okazało się, że w Egipcie zasypiają pod zwilżonymi chłodną wodą ręcznikami, Japończycy proponują nam wentylatorki chłodzące stopy (ładowane na gniazdka USB!), a i można kupić kamizelki ze specjalnymi chłodzącymi wkładkami (żelowe wkładki trzymamy w lodówce!) w zestawie z bandaną na szyję, opaską na nadgarstki oraz matą dla psa. Oczywiście wszystko chłodzi i mrozi.

Mam też cały zestaw rad i pomysłów dla ludzi, którzy sposobów poszukują w prostocie i własnym domu. Oto sprawdzone i polecane sposoby na ochłodzenie oraz ogólne zasady „życia w upale”:
– Jeśli spędzamy czas poza domem to nie w szczycie upału, a z kapeluszem na głowie, w przewiewnym ubraniu i z butelką wody pod pachą
– Podczas planowania zwiedzania muzeów, bądź innych ciekawych form spędzania wolnego czasu, warto sprawdzić czy mają klimatyzację
– Nie noś metalowej biżuterii czy odzieży z wbudowanymi metalowymi elementami, ponieważ po nagrzaniu mogą spowodować oparzenie. Widziałam na własne oczy, wiem co mówię.
– Najlepiej jeść sałatki, owoce i warzywa, ponieważ nie dość, że dostarczają dużo wody to są lekkie. Spożywanie tłustych i ciężkostrawnych posiłków zmusza nasz organizm do większego wysiłku oraz wydzielania ciepła. Przy gotowaniu i smażeniu jesteśmy również zmuszeni z włączania kuchenki czy piecyka, a co za tym idzie – w naszej kuchni robi się o wiele cieplej, a my zaczynamy żałować, że wpadliśmy na ten pomysł. Nie marudź, że nie zjesz smażonego schabowego, a ciesz się możliwością eksperymentowania – może wymyślisz własnych chłodnik marzeń, odkryjesz nowe możliwości stworzenia czegoś fajnego z surowych warzyw?

– Wychodząc używaj oczywiście filtrów UV, nawet jak wychodzisz o 8 rano i myślisz, że słońca nie ma. Jest, uwierz mi. Miłym ochłodzeniem jest nałożenie na ciało chłodnego balsamu, który wcześniej wsadziliśmy do lodówki – nawilży i ochłodzi.
– PIJ DUŻO WODY. Wodę czy herbatę z solą polecają marynarze, pracownicy fizyczni, a i lekarze – pozwala zatrzymać wodę w organizmie i zapobiega utracie elektrolitów. Tak samo z jedzenie arbuzów czy ogórków, które w głównej mierze składają się z wody. Picie samej wody, wody z cytryną czy czymkolwiek również jest zalecane i zapobiega nie tylko złemu samopoczuciu, ale i odwodnieniu. Z odwodnieniem nie ma żartów.
– Do butelki z dozownikiem wlej czystej wody, wsadź do lodówki i w momencie kryzysu spryskaj sobie wodą twarz, ramiona, nogi i klatkę piersiową, a na pewno poczujesz się lepiej. Poleca się też przykładanie zamrożonej małej butelki z wodą do karku, a nawet noszenie jej ze sobą (owiniętą w ręcznik) w torebce, by i na mieście z niej korzystać
– Unikaj jak możesz miast, tłumów, miast i jeszcze raz miast – nagrzewa się asfalt, paruje ciepło z każdej strony, a nawet delikatny wiaterek nie jest w stanie do Ciebie dotrzeć. Zdecydowanie postaw na odpoczynek w lesie, na łąkach przy jeziorach, czy nad rzeką.
– Pij zimne soki ze świeżych owoców, warzywno-owocowe mikstury, zimne shake, schłodzone herbaty (choć ponoć to te ciepłe są bardziej zalecane w takie dni..), zblendowane mrożone owoce i wcinaj lody. Jest lato, więc możesz, bez żadnych wyrzutów sumienia.
– Unikajmy kawy i alkoholu, bo to te napoje w połączeniu z upałem nie są niczym zdrowym. Moczopędne działanie może bardzo szybko doprowadzić do odwodnienia, które jak już wspominałam,jest bardzo niebezpieczne.
– Możemy nalać do miski zimnej wody i siedząc przy komputerze, oglądając film bądź czytając książkę moczyć w niej stopy. Chłodniej i przyjemniej.
– Porozwieszaj mokre prześcieradła, ścierki czy ręczniki, które ochłodzą pomieszczenie i przede wszystkim będzie nieco wilgotniej.

Zajmij się czymś i staraj się zapomnieć o upale. Oddaj się swojej pracy, czy hobby, zapatrz się w piękny film albo spędź czas z ludźmi przy których zapominasz o całym świecie. Jasne, możemy narzekać i modlić się o ochłodzenie, ale tak naprawdę szkoda naszego czasu i energii.

Dbajcie o siebie, korzystajcie z powyższych rad, a wszystko będzie dobrze.

 

Viktoria SKRZYPIEC