Każdy z nas ma swoją pasję, coś co powoduje, że zaraz po przebudzeniu mamy ochotę się uśmiechać, coś czemu z ogromną radością poświęcamy swój wolny czas i coś, co powoduje, że jesteśmy wyjątkowi. Pasją Jakuba Szpyry jest kostka robika. Jesteście ciekawi jak zaczęła się jego przygoda z kostką i na czym to wszystko w ogóle polega? Zapraszamy do lektury.

Od jak dawna układasz kostkę Rubika?
Jakub Szpyra – Kostkę układam od około trzech lat, a wszystko zaczęło się na początku piątej klasy w podstawówce.

Znalazłeś w domu kostkę i postanowiłeś ją ułożyć?
Nie, nie, właściwie to wszystko zaczęło się od zwykłego kółka matematycznego, na które mieliśmy przynieść kostki. Przyszedł syn matematyczki i pokazywał nam jak ją układać- niestety nikt nie potrafił zrozumieć jak to zrobić. Nie da się nauczyć tego słuchając  jak ktoś o tym mówi, trzeba spróbować samemu się nauczyć algorytmów. Strasznie mi się to spodobało, byłem ciekawy jak to powinno się robić i uznałem, że spróbuję w domu. Do kostki, którą kupiła mi mama, dodano ulotkę z algorytmami potrzebnymi do jej złożenia, więc zabrałem się do nauki i po tygodniu potrafiłem złożyć kostkę w całość.

Czyli nie jest to takie trudne?
Na początku chodziło mi tylko o to, by ją ułożyć, co, jak się pozna odpowiednie algorytmy, wcale nie jest trudne. Potem coraz szybciej kręciłem, moja stara kostka już mi nie wystarczała, kupiłem sobie lepszą i kręciłem dalej. Nie wiem dlaczego, ale po czasie kostka poszła w zapomnienie i przez około rok leżała schowana głęboko w szafie. Po czasie przez przypadek ją znalazłem i znów zacząłem kręcić, ale miałem małe problemy, bo pozapominałem algorytmy. Dowiedziałem się też o innych kostkach i innych metodach, które pozwalają na coraz szybsze układanie, a właśnie o to mi chodziło. Kolekcja kostek powiększała się i w ten sposób jestem posiadaczem 17 różnych kostek oraz specjalnego timera i maty.

Były momenty, że miałeś dość i chciałeś rzucić kostką Rubika o ścianę?
Nie było takich momentów, ale tak jak już wspominałem miałem pewną przerwę od kostki. Teraz na coś takiego nie mogę sobie pozwolić, ponieważ codziennie używam kostki i nie wyobrażam sobie bez niej swojego dnia.

Jeździsz na jakieś turnieje czy w Polsce nie ma tego typu imprez?
Może mało osób o tym wie, ale w Polsce jest dużo zawodów związanych z kostką Rubika. Około 2 razy w miesiącu są organizowane tego typu turnieje, a aktualnie jest nawet ŚLS czyli Śląska Liga Speedcubing‘u (Speedcubing jest to szybkie układanie kostki). ŚLS to 10 zawodów organizowanych przez 10 miesięcy. Sponsorem i pomysłodawcą tej imprezy, w której bierze udział około 80 osób jest sklep Magiczna Kostka.

Sama nie wiedziałam, że są takie zawody związane z kostką Rubika! Jak one wyglądają?
Najpierw przynosi się kostkę w określone miejsce, a następnie ktoś miesza tę kostkę specjalnymi algorytmami. Gdy wszystko jest gotowe przychodzi sędzia i rozpoczynają się zawody. Każdy układa pięć razy kostkę i za każdym razem jest mierzony czas, który potem się sumuję, a uzyskana średnia jest końcowym wynikiem. Jest bardzo dużo różnych konkurencji – najlepiej jeśli ktoś przyjdzie i sam się przekona jak to wygląda.

Próbujesz zarażać ludzi swoją pasją? Twoi znajomi też próbują układać kostkę czy nie bardzo ich to interesuje?
Próbowałem nauczyć dwie osoby układać kostkę. Jedna niestety tego nie zrozumiała, a druga potrafi ułożyć z kartką z algorytmami. Mam kolegę, który też się w to bawi jest i, że tak powiem, jest moją konkurencją, ponieważ jestem od niego lepszy tylko o 10 sekund, to mnie mobilizuje do tego, by dalej ćwiczyć i ciągle polepszać swój czas. Od dłuższego czasu myślę nawet nad tym, aby założyć kółko w szkole, ale boję się że nie będzie chętnych.

Myślę, że założenie kółka w szkole to dobry pomysł – może chętni by się znaleźli! Swoją przyszłość wiążesz jakoś z układaniem kostki czy masz może inne plany i pomysły na to, co chcesz robić w życiu?
Jedno jest pewne – kostki nigdy nie zostawię i w przyszłości nadal chciałbym jeździć na przeróżne zawody czy turnieje. Co do innych planów na przyszłość – nie wiem jeszcze dokładnie co chciałbym robić w życiu, ale myślę, że będzie to powiązane z informatyką.

Jak to jest z tym układaniem – można układać ją na wiele sposobów?
Tak, tak. Metod układania jest naprawdę dużo i każda z kostek ma kilka przypisanych sobie sposobów. Każda metoda różni się nie dość, że ilością algorytmów to jeszcze całkowicie sposobem układania. Przykładowo – jest metoda „Fridrich”, która jest aktualnie najszybsza i wykorzystuje 119 algorytmów, a dla porównania metoda „Sexy method” wykorzystuje tylko jeden algorytm i jest raczej dla początkujących. Na ten moment uczę się metody, dzięki której będę mógł układać kostkę z zamkniętymi oczami.

Czyli nie można eksperymentować?
Hmmm… trudne pytanie, jednak akurat mi udało się wymyślić własną metodę układania kostki w kształcie piramidy. Co prawda nie jest to najlepsza z metod, ale łatwiej i sprawniej jest mi ją wykorzystywać.

Jest coś, co sprawia Ci jeszcze problem w układaniu kostki?
Myślę, że są to właśnie algorytmy, których się uczę. Trzeba umieć wszystkie algorytmy na pamięć, żeby je potem wykorzystywać, np. przy oficjalnym ułożeniu na zawodach. Jeżeli mam je ćwiczyć to nie mam z tym problemu, ponieważ trudność zaczyna się w momencie, gdy muszę rozpoznać sytuację. Nie da się „na oko” ułożyć kostki Rubika i wiele osób nie wie jak się za to zabrać, kręcą w każdą stronę nie wiedząc, że to właśnie algorytmy są potrzebne do rozwiązania sytuacji, która jest na kostce.

Viktoria Skrzypiec