W dniach 24-25.112012r. na basenie „Laguna” przy ulicy Warszawskiej odbył się Finał Klubowego Pucharu Polski w pływaniu w płetwach. Niebanalny sport z niebanalnymi osiągnięciami w Polsce oraz na arenie międzynarodowej. I choć jest to tak bardzo wypromowane zajęcie, to wciąż pozostaje jakiś procent ludzi, którzy na słowa „pływanie w płetwach”, reaguje pytaniem. A więc krótko tłumacząc można powiedzieć, że to zwykłe pływanie, któremu dodano większe obciążenie i sprzęt, który potrafi dać motywację. Dwie, lub jedna płetwa, która tak bardzo cieszy, co można było zauważyć na finale w weekend.

Dwa dni, na które zjechały się kluby z całej Polski. Począwszy od Jastrzębie, idąc przez Bytom, Toruń, Wrocław, Chodzież, Poznań, Jastarnię, Świętochłowice, Gorzów, aż po Gdynię.

Był to finał, a co za tym idzie mistrzami Polski został Klub Laguna Toruń. Po ogłoszeniu wyników całe pomieszczenie wypełniło się śpiewem: „LAGUNA K! LAGUNA S! LAGUNA MISTRZEM POLSKI JEST!”. Wice mistrzem został klub gospodarzy KS Nautilus, a brązowym medalistą klub UKS REKIN Wrocławia.

I choć to wszystko brzmi tak banalnie, jakieś zawody, jakieś pływanie, to wcale takie nie jest. Sport, jak każdy inny wymaga poświęceń, wielu wyrzeczeń, a także nieskazitelnego zdrowia, ale jest pewna rzecz, która sprawia, że ta pasja wychodzi przed szereg. Co to takiego? Myślę, że jest tym czas, który trzeba poświęcić, alby stać się zawodnikiem wysokich lotów. Jak powiedział Mateusz Szurmiej w wywiadzie dla TVP Katowice „ […] im zawodnik jest lepszy no to niestety więcej treningu jest potrzebne […] jak przenosi się to [rywalizacja] na arenę międzynarodową, no to niestety trzeba trochę więcej czasu poświęcić na te treningi , czyli nie raz 2 razy i 3 razy dziennie”.

Całość imprezy można było oglądać na żywo w telewizji internetowej, a także krótkie relacje w TVP Katowice oraz na Kanonie. Tutaj  wciąż można zobaczyć całość imprezy.

Można jeszcze wiele pisać na temat tego sportu oraz wydarzeń z finału, niestety to mogą być tylko puste słowa, dlatego warto samemu się przekonać, jak wyglądają takie zawody lub po prostu spróbować swojego szczęścia z płetwą.

Monika Płaska