To ona za pomocą ołówka potrafi stworzyć przepiękne prace, a przy użyciu programu graficznego zamienia te przepiękne dzieła w obrazy zapierające dech w piersiach. Przed Wami kolejna bohaterka „Ich pasji” – młoda i utalentowana jastrzębianka – Daria Owerko.

Czy rysowanie jest Twoją największą pasją czy może jedną z wielu?
Daria Owerko – Mam wiele pasji, bo robię zdjęcia, gram na gitarze, ale jednak rysowanie to coś co wychodzi mi najlepiej i czym zajmuję się najdłużej, bo już od dziecka.

Fotografia, gra na gitarze i ten rysunek – widzę, że artystyczna z Ciebie dusza! Czy swoją przyszłość wiążesz właśnie z tą stroną życia czy masz może całkiem inne plany?
Daria – Tak, tak jak najbardziej. Na razie idę bardziej w stronę grafiki komputerowej. Uwielbiam rysować, ale wiadomo, że takie odręczne rysowanie portretów jest bardzo czasochłonne, a jak rysuję coś „komiksowego” to idzie dużo szybciej, a potem wystarczy to tylko wrzucić na PC, obrobić i gotowe. Ostatnio mam nawet w planach rysować, obrabiać i kolorować w programie, by ostatecznie wydrukować gotowe plakaty, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Dokładnie, jak widziałam Twój portret Jared’a Leto to byłam pełna podziwu – świetnie poradziłaś sobie z wszystkimi detalami! Ciężko było?
Daria – Muszę szczerze przyznać, że ten portret nie do końca mi wyszedł, coś mi tam ciągle nie pasowało z ustami i choć ostatecznie nadal mi to nie współgra zostawiłam to tak jak jest. Nie było to jednak trudne do wykonania, myślę, że dużą rolę odgrywa też tu praktyka. Rysuję od paru lat i widzę znaczą różnicę w szybkości i skali trudności rysowania. Najgorzej jest zacząć – ma się czystą kartkę, a potem? Potem wpadam w trans. To tak jak z muzyką – po prostu gra, to u mnie tak z ołówkiem, który sam zaczyna śmigać po kartce.

Ale włosy, brwi i zarost – wszystko wygląda bardzo naturalnie i nie wierzę, że było to aż tak prostą sprawą.
Daria – O wiele łatwiej jest narysować coś mając jakiś szablon, gotowe zdjęcie, wzór, czyli coś czego można się trzymać więc w takich sytuacjach daję sobie radę. Gorzej jak nie ma zdjęcia i trzeba zdać się na własną wyobraźnię. Czasem wkurzam się, że mam coś genialnego w głowie, a na kartce wygląda to zupełnie inaczej, po prostu nie potrafię do końca oddać swojej wizji.

Właśnie – czysta kartka, czyli początek. Od czego zaczynasz, jak zabierasz się do pracy?
Daria – Najpierw rysuję sam szkic, bo to jest dla mnie najważniejsze, zresztą trzeba mieć jakiś zarys tego co się chce stworzyć i punkt odniesienia. Jakoś mi w nawyk weszło, że pierwszą czynnością, którą robię to rysowanie oczu, może wynika to z tego, że oczy wychodzą mi najlepiej i uwielbiam je rysować.

To, że kochasz rysować oczy od razu widać w Twoich rysunkach – skoro więc oczy to dla Ciebie mały pikuś, to z czym masz największy problem?
Daria – Usta! Nie wiem czemu, ale nie dość, że spędzam nad nimi najwięcej czasu, gumuję z pięć razy to i tak nie zawsze wszystko potem wygląda tak jak powinno.

Pewnie ciężko nadać im odpowiedni kształt i proporcje, a najgorsze jest to, że takie usta mogą potem popsuć cały efekt.
Daria – Dokładnie, dlatego staram się je wyćwiczyć by wyglądały choć w połowie normalnie. Chodzi tu właśnie o kształt, proporcje, ułożenie, ale i o strukturę skóry ust, zależy mi na tym, by na kartce wyglądały jak najbardziej naturalnie.

Jak rysujesz to posługujesz się tylko ołówkiem, czy kredki, farby i akwarele też wchodzą w grę?
Daria – Mam jeden akt, który rysowałam suchymi pastelami, a farbami malowałam najciemniejsze miejsca. Szczerze mówiąc zdziwiłam się, że tak szybko i łatwo się rysuje, a efekt jest dobry. Jeśli jednak miałabym wybierać to zdecydowanie zostałabym przy swoim ołówku.

Przeglądając niektóre Twoje prace odniosłam wrażenie, że ogromną wagę przykładasz właśnie do szczegółów, czyżbym rozmawiała z perfekcjonistką?
Daria – Kiedyś próbowałam impresjonizmu, ale to nie dla mnie, bo niezbyt dokładne, nie ma jak pobawić się w drobiazgi i szczegóły, które jak zauważyłaś bardzo lubię. I właśnie – jestem perfekcjonistką, która musi wszystko dopracować i zrobić po swojemu.

Rozumiem, właściwie impresjonizm to ciężki kierunek, bo trzeba w sposób piękny wyrazić emocje, uczucia, jakąś chwilowość, przemijalność, a właśnie jak mówisz – nie da się tego zrobić w sposób dokładny. Co więc najbardziej lubisz rysować?
Daria – Najbardziej portrety, czyli twarz z wszystkimi detalami no i myślę, że równorzędne miejsce zajmuje rysowanie czegoś nierealnego, przeważnie są to dość dziwne rzeczy..

Dość dziwne rzeczy?
Daria – Jakkolwiek dziwnie by to wyglądało, że prawie dwudziestodwuletnia dziewczyna lubi rysować pluszowe misie z widelcem w ręce z nabitym ludzkim i krwawiącym sercem na nim, to tak jest.

Rozumiem, że tak działa Twoja wyobraźnia!
Daria – Dokładnie! Nie chce rysować czegoś co już było, co bym tylko powtarzała, w jakiś sposób kopiowała skoro mogę stworzyć coś innego i nowego.

Napisałaś, że od tradycyjnego rysunku wolisz grafikę komputerową, skąd taki wybór?
Daria – Może nie tyle, że wolę, a strasznie mnie do tego ciągnie. W grafice komputerowej mogę osiągnąć to, czego nigdy nie uda mi się osiągnąć pracując z ołówkiem i kredkami. Muszę też przyznać, że grafika jest o wiele łatwiejsza.

Co prawda kompletnie nie znam się na grafice komputerowej, ale zawsze wydaje mi się to jakąś magią, że ze zwykłego, prostego obrazka powstaje coś tak świetnego.
Daria – I to jest właśnie magia! Narysuję na kartce coś co w niczym nie przypomina tego, co po wrzuceniu na PC i obróbce ostatecznie powstaje.

Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z grafiką komputerową?
Daria – Miałam może ze szesnaście lat, gdy bardzo interesowałam się rysunkiem i jednocześnie grafiką, dużo czytałam na ten temat. W ramach ćwiczeń przerysowywałam graficzne prace na kartkę, by popracować nad rysunkiem. Dzięki swojemu byłemu chłopakowi zaczęłam również interesować się fotografią, co skończyło się ściągnięciem photoshopa i siedzeniem nad nim godzinami. Obróbka zdjęć, fotomontaż i tak to się wszystko zaczęło.

A czy Twoim zdaniem żeby stworzyć dobrą grafikę komputerową trzeba mieć talent czy wystarczy wyuczyć się paru rzeczy?
Daria – Trzeba mieć wyobraźnię, a czy talent? Myślę, że też odgrywa niewątpliwie ważną rolę, to tak jak z tatuażem – każdy głupi umiałby przystawić igłę i tatuować, ale żeby zrobić naprawdę dobry tatuaż trzeba to umieć, mieć talent.. Trochę też jak z gitarą – wyuczyć się piosenek może każdy, kto ma trochę czasu i cierpliwości, ale żeby swobodnie grać, tworzyć i bawić się muzyką trzeba mieć ten dar.

Viktoria Skrzypiec