Grają od sześciu lat, a są obyci ze sceną jak zawodowcy, ponadto odnoszą coraz to większe sukcesy – dzięki głosom słuchaczy Eski Rock i widzom TVN zagrali na Orange Warsaw Festival 2012, są laureatami eliminacji do Przystanku Woodstock i Empik Make More Music oraz nagrodzeni głównymi nagrodami na festiwalu FAMA 2011, czy konkursie Zespołów Rockowych w Wadowicach. Cztery żywioły tworzące jeden zespół, który już niedługo zawładnie nie tylko Polską, ale i światową sceną muzyczną, ponieważ nie tylko przekazują niezwykłe pokłady siły, pozytywnej energii, zarażają miłością do muzyki i życia, ale i tworzą niezwykle genialne dźwięki – Clock Machine!

Ktoś kiedyś powiedział, że najpiękniejsze rzeczy dzieją się w głowie i tak zastanawiam się… co się dzieje w waszych głowach – jakie najbardziej kosmiczne myśli w ostatnim czasie się w nich pojawiły?
Dzięki medytacji uważnosci, świadomie, dzień po dniu oczyszczamy nasze głowy ze śmieciowych myśli, pozostawiając tylko to, co wartościowe. Aktualnie zajmujemy się kampanią społeczną #SOPOTPLAŻA, mającą na celu zmianę naszych nawykowych zachowań w zakresie kontaktów międzyludzkich. Chcemy pokazać, jak łatwo można wyjść poza normy poprawności i normalności, żyć pełnią życia z bezgraniczną miłością w sercu. Tłem inicjatywy jest piosenka Sopot Plaża, którą potrafi zaśpiewać każdy, bez względu na wiek czy wyznanie.

Jak już jesteśmy przy myślach to zastanawia mnie czy myślicie podobnie, macie podobne zdanie na wszystkie tematy i jesteście do siebie podobni, czy jednak każdy z Was reprezentuje inny żywioł?
Według starożytnych, świat składa się z czterech żywiołów. Ziemia, Woda, Ogień i Powietrze. Piotrek jest Ziemią, fundamentem i podstawą, jego beat jest niczym spulchniony czarnoziem, i jeśli tylko masz nasiona, można na nim posadzić wspaniałe pszenżyto. Kuba to Woda. Na co dzień spokojny i opanowany jak tafla jeziora, niezmącony obserwator. Kiedy wychodzi na scenę zmienia się w falę tsunami, która zmiata wszystko na swojej drodze. Michał to Ogień. Temperamentem dorównuje Antonio Banderasowi, przystojny niczym Johny Deep, a jeśli z nim zadrzesz to skasuje Cię szybciej niż Tony Montana. Igor jest Powietrzem. Azot 78%, Tlen 21%, 1% pozostałe.

Jedno jest pewne – łączy Was miłość do muzyki, a mnie ciekawi jak to się wszystko zaczęło, nie koniecznie zespół, a Wasza przygoda z muzyką, czy to było w Was od zawsze czy może zdecydował przypadek?

W 9:07 widać Kubę jak śpiewa, po prawej w pierwszym rzędzie.

Mieliście już szansę wystąpić na wielkich muzycznych przedsięwzięciach takich jak Orange Warsaw Festival, Przystanek Woodstock oraz Empik Make More Music, jak to jest być na wielkiej scenie?
Jest dużo miejsca, dużo więcej niż na małej scenie. Można pobiec w tył, w przód, na boki, nic Cię nie ogranicza. Na małej scenie nie ma takiego komfortu. Są też duże głośniki dla publiczności, bo gdyby były małe, to nic by nie było słychać.

A czy w przyszłości też marzycie o takich wielkich rzeczach jak miliardy fanów, dziesiątki koncertów w miesiącu, największe sceny światowej muzyki i hity, które podbijają cały świat czy jednak wolicie skromniejsze granie w mniejszym towarzystwie?
Naszym celem jest duża popularność, ale tylko po to, żeby zmienić system. Kapitalizm dobiega końca, świat dąży ku upadkowi, wielkie korporacje farmaceutyczne to mafia żerująca na naszym zdrowiu a bank światowy udziela kredytów z pieniędzy, które nie istnieją. Mamy już plan na Nowe Lepsze Jutro, musimy tylko dojść do władzy.

Nie przeraża Was cały ten „szoł-biznes” z Pudelkiem, plotkami i papparazi na czele?
Ceny za artykuł na Pudelku są horrendalnie wysokie, jest to przerażające.

Wasz pierwszy hit to na pewno  „Bad Man” i czytając informacje o Was w internecie o wagarach, papierosach od młodzieńczych lat zastanawiałam się, czy i Wy uważacie się za złych chłopców? Myślicie, że jesteście godnym wzorem do naśladowania?
Bezpieczne życie jest gorsze od śmierci.

Myślicie, że image niegrzecznych chłopców potroi liczbę Waszych fanek? 😉
To, co obecnie nazywamy miłością, jest skierowane do kogoś, ograniczone do jego osoby. A miłość nie jest czymś, co można ograniczać. Możesz ją trzymać w otwartych dłoniach, lecz nie w garści. Gdy zamkniesz dłonie, okaże się, że są one puste; gdy je otworzysz, cała egzystencja stanie do twojej dyspozycji.

Jak przebiegała praca nad „Greatest Hits”, bo przecież stworzenie największych hitów to nie taka prosta sprawa! Sprzeczaliście się co do efektów końcowych i wszystko nagrywaliście parę razy, czy może po pierwszym wejściu do studia okazało się, że jesteście stworzeni do tworzenia hitów?
Jest taka aplikacja na Iphona, Song Generator, w wersji płatnej powstają już całkiem dobre kompozycje, większość piosenek na GH jest właśnie z niej, ale „Wonderland” akurat napisaliśmy sami.

Który z Was jest największym perfekcjonistom, a komu najbliżej do lenia, jeśli chodzi o załatwienie próby, nagrywanie i wszystkie te rzeczy związane z Waszą pracą?
Michał jest perfekcjonistą i wizjonerem, mamy nawet taką piosenkę o nim: “Wizjoner, Wizjoner, Wizjoner….. Ja jestem Michał, Milioner.”

Wielu ludziom wydaje się, że praca muzyka jest najprzyjemniejszą i najłatwiejszą pracą pod słońcem, bo nie dość, że robią to co kochają, to jeszcze zarabiają śpiewając na scenie. Mi jednak wydaje się, że to nie do końca jest takie kolorowe. Czy wy dostrzegacie już wady bycia zawodowymi muzykami, czy jeszcze nie zdążyliście nacieszyć się tym całym muzycznym zamieszaniem?
Praca muzyka jest najprzyjemniejszą i najłatwiejszą pracą pod słońcem. Nie dość, że robimy to co kochamy, to jeszcze zarabiamy śpiewając na scenie! Jesteśmy ogromnie szczęśliwi i wdzięczni Wszechświatowi za nasz los. Zwiedzamy świat, kochamy dziewczyny, nigdy nie przestajemy tańczyć. Czy może być piękniej?

Przesłuchując całą Waszą płytę zastanawiałam się, czy znajdzie się utwór, który stanie się moim ulubionym i z wielkim trudem udało mi się wybrać „Bije dzwon” i na koniec chciałam Was zapytać czy Wy macie ulubionego „najlepszego hita”?
Bardzo lubimy Wiz Khalifę, szczególnie kawałki Dem Boyz czy Black and Yellow.

Viktoria Skrzypiec