Ciasto marchewkowe jest idealne do zjedzenia na każdą okazję, ale jeśli dodamy do niego krem o smaku kokosowm i sezonowe owoce, to jest to najpyszniejszy deser pod słońcem! W dzisiejszym wpisie mam dla Was przepis na delikatne i mięciutkie w środku ciasto marchewkowe z orzechami włoskimi oraz na krem z dodatkiem mleczka kokosowego. Dekorujemy ciasto według własnego uznania- można dodać do niego to, co akurat mamy w domu – owoce, starta czekolada, wiórki kokosowe lub prażone migdały. Mam nadzieję, że jeśli zdecydujesz się na zrobienie ciasta, to nie będziesz tego żałować, a nawet skusisz się na dokładkę.

Składniki na ciasto:

  • 4 jajka
  • 1,5 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 3 średniej wielkości marchewki
  • garść orzechów włoskich
  • szczypta soli

Składniki na krem:

  • 200- 300 ml śmietany kremówki 30%
  • 5 łyżek mleczka kokosowego
  • 4 łyżki cukru pudru

Na początek ustawiamy piekarnik na 180 stopni C i pozostawiamy do nagrzania. Jajka dodajemy do miski i zaczynamy ubijanie z dodatkiem cukru. Po kilku minutach dolewamy stopniowo olej i miksujemy tak długo, aż ciasto go wchłonie. Mąkę mieszamy razem z sodą oczyszczoną, cukrem wanilinowym oraz proszkiem do pieczniem i również stopniowo dodajemy do misy miksera. Ciasto powinno być dość gęste, nie należy dodawać innych płynnych składników, aby je rozcieńczyć. Na koniec dodajemy cynamon, szczyptę soli, obraną i rozdrobniną marchwekę oraz orzechy włoskie. Wszystko delikatnie mieszamy i przelewamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w 170 stopniach C przez około 55 minut, przed wyjęciem z piekarnika należy sprawdzić ciasto patyczkiem, czy nie jest jeszcze surowe w środku. Po upieczeniu wyjmujemy i pozostawiamy do wystygnięcia, ciasto może trochę opaść.

W międzyczasie, gdy ciasto stygnie to możemy zacząć robić krem. Ilość kremówki dobieramy według własnego uznania, ponieważ zależy to od tego jak grubą warstwę kremu chcemy umieścić na wierzchu ciasta. Jeśli cieńszą, to wystarczy nam 200 ml. Aby mieć pewność, że śmietanka się dobrze ubije i nie zwarzy, to musi być dobrze schłodzona. Dla pewności również wkładam pałeczki od miksera do lodówki, aby były zimne. Nasze mleczko kokosowe również musi być schłodzone, najlepiej jeśli bedzie stało w lodówce kilka dni, ale jeśli będzie to trwało tylko kilka godzin, to nic się stanie, tylko mleczko będzie rzadsze. Powinniśmy wybrać takie mleczko kokosowe, które ma dużą ilość ekstraktu kokosowego w swoim składzie, minimum 70%, wtedy jest większa szansa, że będzie więcej tej twardszej części niż płynnej. A więc ubijamy naszą śmietankę mikserem, po kilku minutach stopniowo dodajemy cukier puder, a po kolejnych kilku minutach mleczko kokosowe- powinniśmy wybierać mleczko, które ma twardszą część, akurat w moim było tej części bardzo mało, dlatego dodałam również tą płynną, która dodała fajnego smaku. Gdy ciasto wystygnie to nakładamy krem i dekorujemy górę. Całość powinniśmy schłodzić w lodówce minimum dwie godziny.

Adriana PŁUCIENNIK