Pewnie większość z dziewczyn zdążyła już zauważyć w drogeriach szał na punkcie kosmetyków do ust firmy Carmex. Postanowiłam rozeznać się w temacie i specjalnie dla Was znaleźć przyczynę całego tego zamieszania, które prawdę mówiąc i mnie zachęciło do kupna balsamu do ust Carmex.

Carmex to balsam do ust w trzech wersjach:
– słoiczku (białe opakowanie z żółtą nakrętką)
– tubce (żółtej z czerwona nakrętką)
– sztyfcie (żółty z czerwona zatyczką)

i czterech zapachach:
– podstawowy (pachnij kamforą i mentolem)
– miętowy
– wiśniowy
– truskawkowy

Balsam ten obecny jest w Polsce od stosunkowo niedawna, a jego cena w porównaniu z innymi balsamami czy pomadkami dostępnymi w drogeriach może wydawać nam się zbyt wygórowana. Tutaj od razu apeluje – nie zraźcie się, gdy zobaczycie cenę 13złotych za 15g balsamu w słoiczku. Można kupić taniej, wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ mój koształ niecałe sześć złotych! Zresztą – właściwości, skład jak i działanie jakie oferuje nam Carmex jest warte każdej ceny.

W USA produkt ten jest równie popularny jak napój Coca-cola i nic w tym dziwnego – to fenomenalne połączenie balsamu chroniącego usta jak i pomadki leczniczej zalecanej wszystkim osobom. Jak wiadomo usta są bardzo delikatne, dlatego myślę, że Carmex będzie idealny dla osób, które aktywnie spędzają czas, a ich usta narażone są na przeróżne czynniki atmosferyczne. Warto również mieć na uwadze, że Carmex SPF 15 jako produkt w 2005 roku zdobył prestiżową nagrodę amerykańskich farmaceutów jako najlepsza pomadka ochronna!

Poniżej wkleję parę wypowiedzi, które znalazłam na różnych forach, żeby zaprezentować Wam odczucia innych kobiet, które używały Carmex:
„Osobiście najbardziej lubię sztyft -bo słoiczek jest mało higieniczny,a tubka mniej wydajna i ciężko się na ustach rozprowadza.”

 „Carmex mam w słoiczku – jest rewelacyjny! Po nałożeniu daje ładny woskowy połysk, długo się trzyma, świetnie nawilża i leczy. Krótko po nałożeniu daje przyjemny ‚miętowy chodzik’, który po pewnym czasie znika i balsam pozostaje bez zapachu i bez smaku. Gorąco polecam wszystkim, ale fakt, że głównie do stosowania na noc.

 „Już od jakiś dwóch lat używam Carmex’u i nie mam żadnych problemów ze stanem ust, a wcześniej były spierzchnięte i nawet pomadki ochronne nie pomagały.”

„Ja nie cierpię Carmex’u, na moje usta jakoś nie działa pozytywnie i nie lubię efektu mrowienia, chłodzenia.. Na dodatek wcale nie nawilża, a wysusza usta.”

 „Najlepszy według mnie truskawkowy, pachnie prawdziwą truskawką w opakowaniu. Najbardziej trwały na ustach jest sztyft, bo ma kleistą konsystencję, jest dość ciężki. Za to w tubce jest lejący i mniej trwały, znika w szybkim czasie, ale jest lekki i błyszczący. W słoiczku ma przyjemną konsystencję, można mało nałożyć na usta i działa, mniej też mrowi niż sztyft. Na ustach jest satynowy, nie lśniący jak wersja w tubce czy sztyfcie. Według mnie najlepsze działanie ma sztyft i słoiczek, tubka mało robi, taki bardziej błyszczyk z niej. Używam Carmex’ów tylko podczas podrażnień, pękania ust, mocnego przesuszenia i innych problemów z wargami, to taka kuracja raz w sezonie  Dzięki niemu usta dochodzą do siebie w max tydzień, przy małych problemach w parę dni. Jak używałam dłużej w celach ochronno-pielęgnacyjnych przestał tak dobrze nawilżać i jego działanie zmniejszyło się.”

Najważniejsze zalety Carmexu:
– fantastycznie goi kąciki ust
– likwiduje opryszczkę, zajady i inne problemy związane z ustami
– przynosi ulgę suchym i spierzchniętym ustom
– chroni przed zimnem, wiatrem, słońcem
– zostawia na ustach woskowy połysk
– działa znieczulająco, niweluje swędzenie, nawilża, chroni i natychmiast leczy popękane usta
-złożony z samych naturalnych składników (mentolu 0,7%,  kamfory 1,7%,  fenolu 0,4% oraz między innymi- lanoliny, mleka kokosowego oraz wosku pszczelego)

Myślę, że każdy może mieć inne uczucia, niektórzy jako wadę podają zapach, który dla niektórych jest zbyt apteczny, niektórzy wydajność balsamu w tubce, niehigieniczność używania słoiczka, efekt chłodzenia czy uczucie klejenia się, bądź szczypania ust. Tak więc – wszystko zależy tylko od waszych ust i tego jak produkt się przyjmię, ale warto spróbować.

A Wy? Miałyście kiedyś jakiś z kosmetyków firmy Carmex, czy może używacie innych rewelacyjnych balsamów do ust, które możecie szczerze polecić?

 

 Viktoria Skrzypiec