Beata Niedziołko jest odważną, przebojową, sympatyczną, ale przede wszystkim z wielkim sercem, mieszkanką Jastrzębia Zdroju. Od Beaty bije niesamowicie pozytywna energia, dlatego będąc w jej towarzystwie od razu się uśmiechasz, a do tego te jej oryginalne stylizacje. Sami przyznajcie, że jest wręcz stworzona do tego, by zostać bohaterką działu „Ich styl”!

Naszym zdaniem wyróżniasz się z tłumu, ale czy ludzie zwracają na Ciebie uwagę?
Beata Niedziołko: Może faktycznie mój kolor włosów rzuca się w oczy tak samo jak mój nietypowy styl ubierania się, więc ludzie bardzo często przyglądają mi się na ulicy.

A ludzie reagują na Ciebie raczej pozytywnie czy negatywnie?
Beata: To zależy. Bardzo często spotykam się z brakiem akceptacji i słyszę wiele naprawdę nieprzyjemnych komentarzy, ale uważam, że wszelakie opinie mające na celu mnie obrazić czy zniszczyć moją pewność siebie, świadczą jedynie o osobie wypowiadającej się. Z drugiej strony nie raz całkiem obcy ludzie zaczepiają mnie na ulicy, by pochwalić mój wygląda i pogratulować odwagi. Dostaję również sporo naprawdę miłych wiadomości od ludzi nie tylko z Polski, dzięki czemu utwierdzam się w przekonaniu, że bez względu na wszystko zawsze warto być sobą.

Mamy jednak nadzieję, że nie przejmujesz się tymi negatywnymi komentarzami na swój temat.
Beata: A czy miałabym niebieskie włosy i rozmawiała z wami tak swobodnie, gdybym się przejmowała? Wiadomo, że liczę się z opinią innych, potrafię zarówno przyjąć krytykę jak i docenić miłe słowa, ale opinia innych nie ma na mnie wpływu, ponieważ sama doskonale wiem jak chce wyglądać.

Często zmieniasz kolor włosów! Jak ostatnio Cię widziałyśmy to miałaś różowe włosy, a teraz niebieskie.
Beata: Ostatnio miałam blond włosy, z różową grzywką, całe różowe były wcześniej. Cóż.. złośliwi twierdzą, że mało kto ma okazję zobaczyć mnie dwa razy w tym samym kolorze, dzięki czemu niedługo nie będę miała już czego farbować. No, ale muszę przyznać, że rzeczywiście często zmieniam kolor, bo tonery, których używam, utrzymują się na włosach około 2 tygodni, więc mniej więcej co tyle muszę poprawiać kolor. Zwykle wygląda to tak, że zamiast poprawiać intensywność poprzedniego koloru, wybieram zupełnie inny… Przynajmniej nie mam czasu się znudzić żadnym kolorem.

Często myślisz o tym co będzie czy raczej jesteś osobą, która żyje chwilą?
Beata: Zdecydowanie nie myślę o przyszłości, nie zastanawiam się tym co mnie czeka, wolę cieszyć się życiem. Żyjąc intensywnie, dając z siebie wszystko i wypełniając każdą chwilę szczęściem.

Czyli żyjesz tak, by niczego nie żałować.
Beata: Wiecie, każda decyzja niesie ze sobą ryzyko, że będziemy żałowali wyboru. Choć w życiu podjęłam już kilka nie najlepszych decyzji to staram się nie zastanawiać „co by było, gdyby..”. Najważniejsze to się nie poddawać i mimo wszystko być sobą robiąc swoje.

Nie boisz się jednak takiego prawdziwego dorosłego życia? Założenia rodziny, przywiązania, natłoku obowiązków?
Beata: Jakbyś zapytała mnie o to kilka lat temu pewnie odpowiedziałabym „pff, dziecko? Nigdy w życiu!”, ale teraz.. nie, nie boję się. Życie na każdym kroku uczy nas odpowiedzialności i przygotowuje do tej roli. A mnie uczy podwójnie, w końcu pracuję w przedszkolu!

Jakie magiczne moce zawsze chciałaś posiadać?
Beata: Magiczne moce? Chciałabym być wróżką! Wróżki są takie urocze i potrafią uszczęśliwiać innych ludzi.. Gdybym jednak nie mogła być wróżką, to chciałabym móc zatrzymywać czas, gdyż zawsze jest tyle do zrobienia, a tego czasu wciąż brakuje. Gdyby udało się tak wyłączyć świat na kilka chwil, mogłabym w pełni poświęcić się temu co kocham..

Czy nie uważasz, że my Polacy przesadzamy ciągle krytykując nasz kraj?
Beata: Może żyję odrobinę za bardzo we własnym świecie i wielu aspektów nie biorę pod uwagę, ale moim zdaniem Polacy zdecydowanie przesadzają. Zupełnie się z tym nie identyfikuję – mamy przecież tak piękny kraj, mnóstwo tak niesamowitych osób, miejsc! Jednak zaślepieni wyidealizowaną wizją innych państw, nie potrafimy docenić Polski. Przecież każdy kraj ma swoje gorsze strony i problemy, a ludzie nigdzie nie dostaję niczego za darmo, każdy ciężko pracuje na swój sukces. Żyjemy stereotypami i to jest najgorszą wadą naszego społeczeństwa.

Budzisz się i okazuje się, że jesteś w całkiem innym świecie, gdzie jesteś?
Beata: Gdybym mogła wybrać to byłby to baśniowy świat. Chciałabym się obudzić jako nimfa albo elf. Dla mnie to istoty uosabiające piękno natury, traktujące wszystkie stworzenia na równi ze sobą. Zawsze wyobrażałam je sobie jako dobre duszki, beztroskie i potrafiące cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy. Zupełnie odwrotnie jest z niektórymi ludźmi, którzy zatracili te cechy na rzecz materializmu i bezsensownego wyścigu szczurów. Eh… świat były taki piękny, gdybyśmy zrozumieli, że to nie my jesteśmy najważniejsi na świecie, że wcale nie trzeba zniszczyć każdego kto się wyróżnia, nie trzeba udowadniać wszystkim, że jest się lepszym. Wystarczy po prosu być sobą i wtedy ma się wszystko.

Viktoria Skrzypiec i Adriana Płuciennik