Długo zastanawiałyśmy się jakich użyć słów, by opisać Anię Zając tak, abyście mogli zobaczyć w niej to, co myśmy dostrzegły przy pierwszym spotkaniu. Doszłyśmy do wniosku, że najlepiej sprawdzi się tutaj zasada „minimum słów, maksimum treści” i powiemy, że nie dość, że Ania jest świetną dziewczyną, która zawsze ubiera to co jej się podoba to na dodatek ma wielkie serce.

Powiedz, co Cię denerwuje w ludziach?
Anna Zając: Brak empatii.. Jak widzę kogoś, kto obojętnie przechodzi obok drugiego człowieka, który potrzebuje pomocy.. to jest straszne. Trzeba pomagać, ale nie można też robić wszystkiego za drugą osobę, trzeba po prostu dać szansę, by sama mogła stanąć na nogi. Denerwuje mnie też jak ktoś przesadnie dramatyzuje i użala się nad sobą. Rozumiem, że trzeba się komuś wygadać, no ale nie na okrągło. Trzeba się wziąć za siebie i szykować się na nowe szczęśliwe chwile, które kiedyś na pewno nadejdą.

Wieczna optymista, to mi się podoba!
Anna Zając: Może nie wieczna, bo też jak każdy mam gorszy dzień, ale uważam, że zawsze trzeba iść przez życie z głową podniesioną do góry i samemu starać się stwarzać sytuację, które będą powodem naszego szczęścia.

Czyli rozumiem, że Ty walczysz o swoje marzenia i pokonujesz wszystkie przeciwności losu, by być szczęśliwą?
Anna Zając: Tak, tak właśnie jest. Moim marzeniem od zawsze było to, abym była akceptowana i kochana. Poznałam wspaniałych ludzi i przyjaciół, którzy zapewniają mi to wszystko czego potrzebuję i dzięki nim wiem, że dam radę spełnić wszystkie pozostałe marzenia.

 Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?
Anna Zając: Są to właśnie moi przyjaciele, chłopak i rodzina. Zależy mi na tym, by byli szczęśliwi i mam nadzieję, że jak każdy będzie myślał w podobny sposób to świat stanie się lepszy. Wszyscy zaczną dbać nie tylko o siebie i własne potrzeby, ale i szczęście drugiego człowieka.

Jak określiłabyś swój styl ubierania się, wzorujesz się na kimś?
Anna Zając: Myślę, że nie da się zdefiniować mojego stylu, ponieważ dopiero poszukuję własnej drogi. Wzoruję się, a raczej inspiruję kulturą Japonii, różnymi blogami o modzie jak i ludźmi, których codziennie widzę na ulicy.

Zauważyłam, że ostatnio coraz więcej osób inspiruję się właśnie Japonią.
Anna Zając: Też to widzę i wcale mnie to nie dziwi. Japonia jest krajem, w którym wszystko jest dla mnie wspaniałe. Od dawna interesuję się kulturą Japonii.

Interesujesz się czymś jeszcze?
Anna Zając: Do moich zainteresowań można również zaliczyć mange i anime. Fascynuje mnie też szeroko pojęta sztuka – moda, muzyka, taniec.

Manga i anime są o tematyce fantastycznej, więc pewnie nie raz zastanawiałaś się jakie magiczne moce chciałabyś mieć.
Anna Zając: Zawsze marzyło mi się przenikanie przez ściany, choć nie wiem dlaczego i jaki sens miałoby posiadanie tej mocy. Wszystko co fantastyczne i nierealne jest fajne – czytanie w myślach, niewidzialność, teleportacja, latanie. Wszystko ma w sobie coś wyjątkowego i zapewne przydatnego.

To teraz wyobraź sobie, że możesz stać się jedną fantastyczną postacią, kim jesteś i dlaczego?
Jestem batwomen, mam szanse walczyć o sprawiedliwość i wolność.

Adriana Płuciennik i Viktoria Skrzypiec