Dziś pochwalimy Wam się naszą kolejną zdobyczą, którą upolowałyśmy na ulicy Wrocławskiej- Annę Glik. Ania to siedemnastoletnia mieszkanka Jastrzębia-Zdroju, która od razu zgodziła się wziąć udział w naszym projekcie. Z racji tego, że ma nogi jakich pozazdrościłaby niejedna dziewczyna to, może pozwolić sobie na noszenie dopasowanych dżinsów, które podkreślają jej szczupłe nogi. Naszą uwagę przykuł też futerkowaty szaliczek, który nadał charakteru całej stylizacji.

Masz już jakieś plany na przyszłość?
Anna Glik: Tak. W najbliższej przyszłości planuję skończyć szkołę, a potem zacząć kolejną. Chciałabym robić w życiu coś, co sprawiałoby mi przyjemność i jest związane z moimi zainteresowaniami. Chciałabym także zamieszkać poza granicami kraju.

Z Twoimi zainteresowaniami, czyli z czym?
Anna Glik: Moje zainteresowania są dość zróżnicowane, ale jest to przede wszystkim sport, filmy, moda, języki obce i bardzo lubię też podróżować, zwiedzać nowe miejsca, poznać kulturę innych państw.

Skoro kochasz podróże to pewnie myślałaś o tym by się gdzieś przeprowadzić, tak?
Anna Glik: Hmm, mam wiele wymarzonych zakątków, które chciałabym odwiedzić, w których chciałabym spędzić trochę więcej czasu, a może nawet przeprowadzić się. Najczęściej są to duże miasta. W Polsce to np. Kraków, Warszawa, natomiast za granicą.. może Berlin, a może Paryż?

A Jastrzębie Zdrój, czego Ci brakuje w Twoim mieście?
Anna Glik: Nie uważam, że Jastrzębie Zdrój jest złe, bo nie jest. Ale faktycznie brakuje mi tu paru rzeczy, przede wszystkim miejsca gdzie mogłabym spędzić czas ze znajomymi, mam tu na myśli rynek albo porządne kino. Byłabym również za otwarciem szkół wyższych, akademii czy to uniwersytetu bo nawet jeśli ktoś chce zostać w Jastrzębiu i kontynuować dalszą edukację to u nas jest praktycznie bez szans.

Teraz tak szczerze, co Cię denerwuje w ludziach?
Anna Glik: Właśnie, co mnie denerwuje w ludziach.. Na pewno kłamstwo, nie znoszę ludzi, którzy kłamią i boją się prawdy. Denerwuje mnie też taka obojętność na drugiego człowieka, na jego krzywdę,
na to co się z nim dzieję. No i ocenianie ich po pozorach, co się bardzo często zdarza. Ale żeby nie było, że mnie tylko coś w ludziach denerwuje, powiem Wam jeszcze co sobie cenię, są to
właściwie przeciwieństwa tego, czego nie lubię, więc – szczerość, uśmiech i to, że są gotowi do pomocy.

 

Ocenianie po pozorach faktycznie jest dość powszechnym problemem, tak samo jak krytykowanie osób, których się nie zna, a które po prostu ubierają się inaczej. Jaki Ty masz do tego stosunek?

Anna Glik: Też zauważyłam ten problem i uważam, że on sam się nie rozwiąże, bo ludzie nie mają takie nawyku, by najpierw pomyśleć, a potem mówić. Nie myślą o tym, że mogą kogoś zranić. Nawet jest takie powiedzenie – Polak mądry po szkodzie. Ja nie krytykuję osób, które inaczej się ubierają bo uważam, że każdy ma prawo do wyrażania i eksponowania swojego stylu.

To teraz puśćmy wodzę fantazji.. Budzisz się i nagle okazuje się, że jesteś w całkiem innym miejscu, co widzisz?
Anna Glik: Widzę, że jest tam bardzo zielono, słonecznie, a ludzie śpieszą się pracy lub szkół… Trochę przypomina mi to Paryż.

Tak na koniec, zdradzisz na może swoje plany na przyszłość?
Anna Glik: Powiem tylko tyle, że mam dużo planów i mam nadzieję, że uda mi się wszystko zrealizować, ale nie chce o tym mówić by nie zapeszać.
W takim razie pozostało nam tylko życzyć Ci powodzenia!