Zdjęcia Aleksandry Kościelniak nie tylko powalają na kolana, zachwycają każdym detalem, ale i wywołują niekontrolowany uśmiech na naszych twarzach. Miałam zaszczyt porozmawiać z autorką pięknych zdjęć i dowiedzieć się czegoś o pracy z tymi najmłodszymi modelami.

Byłaś w klasie policyjnej, a skończyłaś jako artystka!
Aleksandra Kościelniak – Artystka to za dużo powiedziane, myślę, że miną lata nim będę mogła choć o krok zbliżyć się do bycia artystą, choć nie ukrywam, że ciągle dążę do perfekcji. Faktycznie, nastąpił obrót o sto osiemdziesiąt stopni w moim życiu. Pamiętam, że gdy urodziłam dziecko to ciężko pracowałam przygotowując się do testów policyjnych, ale tydzień przed terminem sprawdzianu w Katowicach zrezygnowałam. Nagle zaczęłam się zastanawiać po co ja to właściwie robię skoro wcale nie chce iść do policji. I choć może zabrzmi to nieprawdopodobnie – po wyjściu z sali zmieniłam nie tylko siebie, ale i swoje życie.

Wielka zmiana?
Ogromna! Z osoby narwanej i niesamowicie niecierpliwej stałam się oazą spokoju i cierpliwości.

W takim razie jak to się stało, że fotografia stała się Twoją pasją? Wyszłaś z sali i uznałaś, że fotografia to Twoje powołanie?
Nie, nie, to akurat nie był wynik przypadku czy nagłego olśnienia, ponieważ jeszcze przed pójściem do liceum zastanawiałam się czy pójść do klasy policyjnej, czy do szkoły, która skupia się na fotografii. Dziś żałuję, że nie podjęłam słusznej decyzji od razu, ponieważ zapewne dziś umiałabym znaczenie więcej, ale takie jest życie, nigdy nie możemy mieć pewności, czy to co robimy pozostanie z nami do końca życia. Pamiętam, że jeszcze w podstawówce, a potem w gimnazjum lubiłam fotografować, co prawda głównie przyrodę i architekturę, ale myślę, że wtedy już coś zaczynało we mnie kiełkować.

11402744_497889043698649_3645369625878898017_n
11214312_507498522737701_2112524485223001990_n
11169892_476077202546500_2867084844491030742_n

Pamiętasz swoją pierwszą sesję?
Myślę, że każdy fotograf pamięta swoje początki, a więc i ja nie jestem wyjątkiem. Fotografowałam modelki, ale niestety przejechałam się parę razy na dziewczynach, ponieważ jestem osobą, która nie lubi spóźnialstwa, kłamania i nie szanowania czyjejś pracy, dlatego drugie podejście było zdecydowanie trafniejsze.

Drugie podejście?
Zaczęłam fotografować dzieci, które pozbawione są wszelkich cech, które mnie denerwują, a ponadto obdarzone są naturalnym pięknem i słodkością. Urocze i uśmiechnięte, choć czasem grymaszące dzieci, których fotografowanie sprawia mi ogromną radość i w czym naprawdę się odnalazłam.

Może narodziny Twojego synka rozbudziły w Tobie instynkt dziecięcego fotografa!
Byłam jak typowa mama, która robi swojemu dziecku miliony zdjęć z każdej okazji, a przede wszystkim bez okazji. Gdy Miłosz miał pół roku wybrałam się z nim na profesjonalną sesję do pani fotograf i do dziś jestem zachwycona, gdy patrzę na te zdjęcia. Coś mnie podkusiło i zapisałam się do szkoły fotograficznej, gdzie co weekend dojeżdżałam do Katowic, by uczyć się, czerpać jak najwięcej i robić wszystko, by być dobrym fotografem.

Dziś patrząc na swoje początkowe zdjęcia widzisz ogromnym postęp?
Szczerze mówiąc jest mi strasznie wstyd za moje stare zdjęcia i zastanawiam się jak mogłam robić i oddawać ludziom takie zdjęcia.

Aż tak?
Zdjęcia były nieostre, za ciemne albo wręcz za jasne, były źle wykadrowane, a o kolorach nawet nie wspomnę. Pamiętam, że wtedy oczywiście byłam nimi zachwycona, ale dziś jestem bardzo krytyczna co do swojej twórczości i zdjęć, które robię, dlatego żadna z początkowych fotografii mi się nie podoba. Teraz jest o niebo lepiej, ponieważ mam parę fotograficznych perełek, które  przyozdabiają niejedną placówkę.

W mojej przychodni wisi Twoje zdjęcie!
To strasznie miłe, gdy wchodzę do szpitala czy właśnie przychodni i widzę na ścianach zdjęcia mojego autorstwa, a lekarze witają mnie miłym uśmiechem. Przez kilka miesięcy pracowałam w szpitalach na całym Śląsku jako fotograf.

W szpitalu?
Dokładnie! Nie jestem nawet w stanie wymienić wszystkich miejsc, ale jeździłam od Gliwic po Zabrze, Pyskowice, Świętochłowice, Knurowie, Bielsko, Cieszyn, Jastrzębie, Żory, Racibórz, Tychy, Pszczynie, Chorzów, Piekary Ślaskie, Rudę Śląska, Tarnowskie Góry na Wodzisławiu kończąc. Moim zadaniem było fotografowanie noworodków, które dopiero co przyszły na świat.

10530896_341573729330182_4730991987757955332_n

Zawsze myślałam, że fotografia dziecięca jest niezwykle trudna i wymagająca, bo przecież kobietę można ustawić, można się z nią dogadać i oczywistym jest, że modelce również zależy na jak najlepszym efekcie, a dziecko? Nigdy nie wiadomo jaki będzie mieć humor, ciężko z nim współpracować..
Wszystko się zgadza, to trudna praca i trzeba się jej nie tylko poświęcić w stu procentach, ale i ją kochać oraz być cierpliwym człowiekiem. Po jednej sesji pewien tatuś powiedział mi, że nawet pod ziemią na kopalni się tak nie spocił jak podczas pomagania mi przy robieniu zdjęć. Z dzieckiem można się dogadać, tylko trzeba wiedzieć jak rozmawiać z noworodkiem, a to już moja słodka tajemnica, ponieważ przepisów się nie zdradza.

Kiedyś kobiety same pstrykały zdjęcia swoim pociechom, a teraz latają do profesjonalistów, jak myślisz, z czego to wynika?
Moim zdaniem przede wszystkim chodzi o jakość, ponieważ tylko profesjonalista zapewni nam niezapomniane zdjęcia, które będą piękną pamiątką. Zdjęcia są stylizowane, przemyślane, a dziecko wygląda rozkosznie, ponieważ fotograf potrafi uchwycić konkretną minę i sytuację, co bardzo często jest niewykonalne dla rodziców. Tak naprawdę wciąż każda z nas pstryka miliony zdjęć swojemu dziecku, ale przykre jest to, że są to pamiątki multimedialne, a więc coś co albo przepadnie, zaginie albo odejdzie w zapomnienie.

Nie ma to jak papierowe zdjęcie…
Oczywiście, zdjęcia to najpiękniejsze pamiątki i uchwycone momenty z naszej przeszłości, dlatego warto je pielęgnować i o nie dbać. Sama zaniedbuję tę sprawę, ale nadchodzi po czasie taki dzień, że nadrabiam i drukuję pół tysiąca zdjęć!

1470156_486274631526757_9089516755689357203_n
10460512_455217727965781_8641566284917250759_n
11018620_453403908147163_7174485068626523661_n

Viktoria Skrzypiec